W czasach nieuznawania przez czołowych polityków autorytetu Międzynarodowego Trybunału Karnego czy lekceważenia przez światową opinię publiczną rosyjskich zbrodni w Ukrainie – Norymberga jest nie do powtórzenia. Jej połowiczność, prócz promienia światła, rozciągnęła nad ludzkością ponury cień prawa do zbrodni dla tych, którzy wygrywają.