Reklama

Bogusław Chrabota: Jerozolima – mord założycielski

We wtorek 15 lipca, dokładnie około południa, minęło 926 lat od daty zdobycia przez rycerzy pierwszej krucjaty świętego miasta Jerozolimy. I rzezi jej mieszkańców. Na mury jako pierwszy z frankijskich wodzów wdarł się Gotfryd de Bouillon, 40-letni książę Dolnej Lotaryngii, człowiek, który nie zdecydował się niedługo później włożyć na skronie królewskiej korony w mieście, „gdzie Chrystus nosił koronę cierniową”.
Émile Signol, „Zdobycie Jerozolimy przez krzyżowców, 15 lipca 1099 r.” – obraz z 1847 r.

Émile Signol, „Zdobycie Jerozolimy przez krzyżowców, 15 lipca 1099 r.” – obraz z 1847 r.

Foto: Pałac w Wersalu

Oddziały Gotfryda atakowały od północy, na wysokości bramy Heroda, nieco na prawo od bardziej znanej bramy Damasceńskiej. Obrona miasta trwała już ponad miesiąc i była niezwykle zacięta. Załogę stanowił kilkutysięczny garnizon armii egipskich Fatymidów, którzy od ponad 100 lat władali miastem. Krzyżowcy przypuszczali szturm za szturmem. Z murów raziły ich kłęby strzał, lały się rozgrzana smoła i olej, co chwila wystrzeliwały w powietrze strugi „greckiego ognia”. Jerozolimę atakowały oddziały baronów frankijskich Gotfryda i jego brata Baldwina, Rajmunda IV z Tuluzy, księcia Normandii Roberta, Roberta z Flandrii i Tankreda de Hauteville. Nie była to wielka armia, po licznych bojach i zwycięstwach z wielkiego pochodu wojującej Europy pod mury świętego miasta dotarło nie więcej niż 1500 rycerzy i kilkanaście tysięcy zwykłego wojska. Ale nawet tak niewielki korpus był dla miasta śmiertelnym zagrożeniem, tak wielki był żar wiary, tak uskrzydlał krzyżowców fakt, że wreszcie dotarli od celu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama