Katarzyna Odrowążówna, panna, miała umrzeć w roku życia 120-ym, a zakonnica Anna Topolówna w 130-ym. Dziad Feliksa ze Śreńska, wojewody płockiego, według nagrobku miał żyć lat 140. O niejakim Wiśniowskim w Księstwie Oświęcimskiem piszą, że mając lat 140, chodził pieszo do odległego kościoła, zaś Ossowski z Jabłonny w województwie lubelskiem, mając lat 115, gryzł jeszcze orzechy i dosiadał konia. Wieśniak jeden z województwa wołyńskiego, mając lat 115, właził na wysokie drzewa…” (Zygmunt Gloger, „Encyklopedia staropolska”).
Oficjalnie uznawany w świecie nauki rekord długowieczności należy do Francuzki Jeanne Louise Calment, która przeżyła 122 lata i 164 dni (zmarła w 1997 r.). Niekwestionowany wiek osiągnęła także japonka Shigeko Izumi – 120 lat i 237 dni.
W specjalistycznych pismach naukowych temat długowieczności powraca jak bumerang. Na przykład Institut de Recherche bioMédicale et d'Epidémiologie du Sport (Université Paris Descartes) nakreślił „realną” barierę długości życia. Uczeni poddali analizie przypadki 1205 superstulatków (ukończyli 110 lat). Okazało się, że bariera plasuje się na poziomie 115 lat. Do takiego samego wniosku doszli badacze z Department of Genetics at the Albert Einstein College of Medicine w Nowym Jorku, którzy rozpatrywali przypadki z okresu między 1968 i 2006 rokiem z 40 krajów.
Jednak nikomu dotychczas nie udało się odkryć genetycznych podstaw długowieczności. Coraz więcej badaczy skłania się ku poglądowi, że fizjologiczna bariera długości życia wyznaczana jest najszerzej pojętą spuścizną genetyczną i najszerzej pojętym wpływem środowiska naturalnego i społecznego.
Ostatnio z problemem długowieczności zmierzyli się naukowcy z biotechnologicznej firmy Gero w Singapurze, a swoje dociekania opublikowali na łamach pisma „Nature Communications”. Analizowali dużą ilość danych medycznych, zwłaszcza analiz krwi pochodzących od ochotników z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Dane te dotyczyły również aktywności fizycznej zarejestrowanej poprzez aplikacje na iPhonie. Uzyskany rezultat jest mało odkrywczy: na długość życia wpływa stres, tryb życia i wydolność systemu immunologicznego. „Wesołe jest życie staruszka” – śpiewał Wiesław Michnikowski w Kabarecie Starszych Panów (słowa Jeremi Przybora): „jeszcze tylko parę wiosen, jeszcze parę przygód z losem...”.