W 325 r. nad światem panował cesarz Konstantyn. Historia nadała mu tytuł „wielkiego”. Ówczesny świat, rzymskie imperium, rozciągał się od wysp brytyjskich na północy, po Eufrat i Tygrys na wschodzie, Półwysep Iberyjski na zachodzie i północną Afrykę na południu. Nieskrępowana władza Konstantyna pozwalała mu nawet zmienić miejsce stałego pobytu. Nie rezydował w stolicy imperium, tylko w uroczej Nikomedii nad morzem Marmara. Trochę tak, jakby polski premier rządził z Sopotu lub Międzyzdrojów. Konstantyn uciekł z gniazda intryg rzymskich rodów od korupcji oficerów i skrytobójczych morderstw, których ofiarą padło liczne grono rzymskich cesarzy.