Reklama

Juliusz Cezar – bóg, ale nie król

To historia bliższa nam, niż mogłoby się wydawać. 14 lutego 44 r. przed Chrystusem senat Republiki Rzymskiej obwołał Gajusza Juliusza Cezara dyktatorem wieczystym, imperatorem i ojcem ojczyzny. Nadał mu także godność Pontifex maximus, co w tłumaczeniu dosłownym oznaczało „najważniejszego budowniczego mostów”, ale w znaczeniu potocznym: najwyższego kapłana przewodzącego kolegium kapłańskiemu. Do czasów Cezara tytuł ten przysługiwał najstarszemu i najbardziej zasłużonemu kapłanowi. Do jego zadań należało: przewodniczenie najistotniejszym uroczystościom religijnym, zarządzanie kultem państwowym oraz wyznaczanie świąt w kalendarzu rzymskim.
 „Juliusz Cezar nad brzegiem Rubikonu” – obraz Gustave’a Boulangera z 1854 r.

 „Juliusz Cezar nad brzegiem Rubikonu” – obraz Gustave’a Boulangera z 1854 r.

Foto: Musée Picardie

Godność najwyższego kapłana narodziła się za panowania drugiego króla Rzymu – Numy Pompiliusza, który połączył plemienne kulty, stworzył reguły jednolitej państwowej religii Wiecznego Miasta i opracował kalendarz podzielony na 12 miesięcy. W 650 r. przed Chrystusem na stoku Palatynu zbudował świątynię Westy. Przy niej, w niewielkiej dolinie między siedmioma wzgórzami, zaczął powstawać największy plac, który z czasem został nazwany Forum Romanum.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama