Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Britannic
Brytyjski historyk Simon Mills, założyciel Fundacji „Britannic”, zorganizował naukową ekspedycję do wraku w maju 2025 r. Uczestniczyło w niej 11 profesjonalnych nurków głębinowych. Wrak leży ok. 120–130 metrów pod powierzchnią. Z wraku wydobyto wiele zabytkowych obiektów, ale nie „siłowo”, stalowymi linami, lecz ostrożnie, wykorzystując w tym celu poduszki powietrzne.
Ludzie pływają po morzach od prawie 10 tys. lat. Przez ten czas na całym świecie na dno poszło kilka milionów jednostek. To podwodne globalne „muzeum” jest gigantyczne, ale to nie powód, aby podwodne kapsuły czasu marnować, traktować jak „kupę złomu”, zawalidrogę przeszkadzającą w żegludze. Dlaczego o tym przypominam?
Otóż nocą z 31 sierpnia na 1 września 2025 r., na Morzu Północnym, koło wyspy Scharhorn (administracyjnie należącej do miasta Hamburg) miało miejsce bulwersujące wydarzenie. Za pomocą pływającego dźwigu i dwóch holowników podniesiono z dna wrak niemieckiego okrętu podwodnego U-16 zbudowanego w 1911 r. Zrobiono to w prymitywny sposób – pod kadłubem przeciągnięto dwie stalowe liny, toteż nic dziwnego, że wrak rozpadł się na trzy części. Dwie z nich przetransportowano do portu Cuxhaven, trzecia pozostaje pod wodą.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: