Rzeczpospolita: W sobotę przypada 73. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Jakie miało ono znaczenie?
Piotr Cywiński: Fundamentalne dla 7 tys. więźniów, którzy nie wyszli z obozu w marszach śmierci. Po wojnie dzień jego wyzwolenia był przez byłych więźniów traktowany jako dzień pamięci nie tylko o Auschwitz, ale i o całej tragedii obozów koncentracyjnych i ośrodków zagłady. Dlatego w 2005 r. ustanowiono 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
Jaka jest waga pamięci tej rocznicy?
Ona w pewnym sensie jest odkrywana na nowo. Przypomnę, że po wojnie w Europie podjęto gigantyczny wysiłek, by zapobiec podobnym konfliktom w przyszłości, zarówno na poziomie politycznym, ekonomicznym, jak i kulturowym. Pamięć nie jest obrócona wyłącznie na przeszłość, pozwala nam lepiej zrozumieć dzisiejszy świat i jest ważnym narzędziem na przyszłość. Nawet więźniowie obozu powtarzali: „nigdy więcej". To nie jest hasło powojenne, ono wyszło z obozu.
Czy rzeczywiście wnioski z przeszłości zostały wyciągnięte?