Reklama

Jakub Lewicki: Racje konserwatora trzeba zderzyć z wymogami współczesności

Rozmowa z Jakubem Lewickim, mazowieckim wojewódzkim konserwatorem zabytków

Publikacja: 12.02.2018 18:55

Jakub Lewicki

Jakub Lewicki

Foto: aeou

Rzeczpospolita: Dawna willa prezydenta Gabriela Narutowicza w Warszawie może stać się siedzibą muzeum poświęconego kompozytorowi Ignacemu Janowi Paderewskiemu. Budynek, choć zabytkowy, jest w stanie ruiny. Dlaczego tego typu obiekty popadają w zapomnienie?

Prof. Jakub Lewicki: Zmieniają się czasy i zmienia się postrzeganie różnych pamiątek. To jest tutaj głównym problemem. Obiekty związane z czasami dwudziestolecia międzywojennego, nie zawsze wcześniej cenione, są w ostatnich latach odkrywane na nowo. Ale niewątpliwie z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej potrzebują opieki konserwatorskiej. Choć każda uroczystość, np. przypadająca w tym roku 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, jest okazją do szczególnej intensyfikacji zainteresowania wszelkimi pamiątkami z tego okresu. To służy nie tylko zabytkom, ale również kultywowaniu przeszłości, którą często chcielibyśmy odsunąć na bok.

Podobnych obiektów w stolicy jest z pewnością więcej.

Wciąż martwimy się o dziedzictwo warszawskiej Pragi. Wielkim atutem tej dzielnicy jest to, że nie została zburzona w trakcie wojny. Ale paradoksalnie to przyczyniło się do niszczenia bardzo wielu budynków. Przez lata były zaniedbywane, a dziś wymagają intensywnych prac konserwatorskich. Odkrywamy także opuszczone budowle na Woli. Przykładem jest słynna kamienica przy ulicy Waliców 14 – jeden z niewielu budynków dawnego getta, które zachowały się do dzisiaj. Te wszystkie obiekty dopiero czekają na swój czas. Zawsze potrzebny jest dobry pomysł na ich nowe przeznaczenie.

Co może się w nich mieścić?

Reklama
Reklama

Znalezienie odpowiedniej funkcji nie jest proste. Wykorzystanie zabytkowych budynków zależy od ich wielkości. W przypadku pojedynczych willi, czyli budynków, które zazwyczaj mają niewielką powierzchnię, będzie to najczęściej siedziba instytucji kultury – np. muzeum, galerii sztuki czy siedziby administracji publicznej.

A w przypadku wielkich XIX-wiecznych fabryk centrum handlowe?

Problemem fabryk jest... ich liczba. W całej Polsce są ich tysiące. I stosunkowo niewiele z nich jest adaptowanych na centra handlowe. Dużo częściej stają się one siedzibami firm. Tutaj kluczowe jest łączenie funkcji kulturalnych, biurowych, i użyteczności publicznej. Najtrudniejsze w pracach konserwatorskich, prowadzonych w podupadających, zabytkowych obiektach jest pogodzenie sprzecznych racji wielu stron. Swoje zdanie będzie miał w tym wypadku konserwator zabytków, tylko że trzeba je zderzyć z wymogami współczesności. Często musimy przezwyciężyć niechęć społeczności lokalnych do ochrony takich budynków. Bo ten sprzeciw bierze się z braku edukacji, także braku świadomości. Wiele osób chce patrzeć w przyszłość i odrzuca to, co przeszłe, zniszczone oraz podupadające. Zapominają przy tym, że przyszłość zawsze buduje się w oparciu o przeszłość.

—rozmawiała Katarzyna Płachta

Historia
W Kijowie upamiętniono Jerzego Giedroycia
Historia
Pamiątki Pierwszego Narodu wracają do Kanady. Papież Leon XIV zakończył podróż Franciszka
Historia
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte dla zwiedzających. Po 20 latach budowy
Historia
Kongres Przyszłości Narodowej
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Historia
Prawdziwa historia agentki Krystyny Skarbek. Nie była polską agentką
Materiał Promocyjny
Jak rozwiązać problem rosnącej góry ubrań
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama