Aktualizacja: 14.03.2017 11:37 Publikacja: 14.03.2017 11:20
Przez parę tygodni zbierano z fortecznej fosy wszystkie kawałki zniszczonej maszyny; do najmniejszych
Foto: PAP
Kwadrans po godz. 11, 14 marca, 1980 roku, na niecały kilometr przed pasem startowym runął na ziemię ił 62 „Mikołaj Kopernik” z 87 osobami na pokładzie. Wszyscy zginęli. Ówczesne władze próbowały lekceważyć ten wypadek i to z wielu powodów. Warszawiacy wiedzieli o nim wyłącznie z komunikatów Polskiej Agencji Prasowej.
Pracowałem wtedy w „Słowie Powszechnym”, którego jeden z dziennikarzy dostał telefon o katastrofie. I około godz. 15 pojechaliśmy wraz z fotoreporterem na miejsce nieszczęścia. Zostawiliśmy samochód w rejonie ulicy Łopuszańskiej i szliśmy opłotkami równolegle do alei Krakowskiej. Przed ulicą Krakowiaków stał kordon ZOMO, a w dali zobaczyłem żołnierzy. Oczywiście przepędzili nas, nie zważając na legitymacje prasowe. Po jakimś czasie dowiedziałem się, że samolot spadł na fort, w którym była jednostka wojskowa; stąd i żandarmeria w tle.
Czy w sprawie zbrodni UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej wybrzmią w w końcu polskie racje? To test naszej pol...
24 kwietnia we wsi Puźniki w Ukrainie rozpoczną się ekshumacje. Zespół naukowców z Pomorskiego Uniwersytetu Medy...
Ostatni z wielkich Bolesławów nie zdołał uratować Polski przed tym, co w istocie było nieuniknione. Pragnąc uchr...
Fridtjof Nansen i Roald Amundsen żyli w czasach, w których wikińskie podboje od dawna należały wyłącznie do świa...
Polityka klimatyczna i rynek energii w Polsce: podstawy prawne, energetyka społeczna. praktyczny proces powołania i rejestracji spółdzielni energetycznych oraz podpisania umowy z OSD
Międzynarodowa wyprawa kierowana przez autora ustaliła – według wszelkich wymogów nauki – że największa rzeka św...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas