Reklama

Kościuszko w Szwajcarii: praca u podstaw

W czerwcu 1815 r., po ostatniej desperackiej interwencji w sprawie Polski na kongresie wiedeńskim, Kościuszko napisał list do księcia Czartoryskiego, w którym zawarł następujące słowa: „Jadę do Szwajcarii, nie mogąc zdatnie usłużyć Ojczyźnie".

Aktualizacja: 15.10.2017 10:56 Publikacja: 15.10.2017 00:01

Ostatnie lata życia Tadeusz Kościuszko spędził w szwajcarskiej Solurze

Ostatnie lata życia Tadeusz Kościuszko spędził w szwajcarskiej Solurze

Foto: shutterstock

Mniej więcej w tym samym czasie w liście do prezydenta Thomasa Jeffersona, który zaoferował mu azyl w Stanach Zjednoczonych, wyjaśnił, że nie chce pozostawać zbyt daleko od swojego kraju, aby w razie potrzeby móc służyć radą przyjaciołom i rodakom.

Dlaczego Kościuszko spośród wszystkich europejskich krajów wybrał właśnie Szwajcarię? Odpowiedź jest prosta: ponieważ Szwajcaria była oazą republikanizmu w reakcjonistycznej (konserwatywnej) Europie. Jego wybór był zatem ostatnim przejawem buntu. Zamiast zostać gubernatorem czy też ministrem podległym carowi, królowi czy jakiemuś księciu, wybrał los uchodźcy i zamieszkał w niewielkim domu z zaprzyjaźnioną rodziną Zeltnerów w kantonie Solura.

Czy zatem Kościuszko, którego energia i determinacja w walce o lepszy system polityczny i społeczny była tak wyjątkowa, wycofał się i stał szeregowym obywatelem? Ci, którzy go znają, znają również odpowiedź na to pytanie. Wprawdzie porzucił bieżącą politykę, ale swoje polityczne i dyplomatyczne wysiłki zaangażował odtąd w długofalowy rozwój społeczeństwa.

Pasja i idealizm Kościuszki nie wygasły w jego szwajcarskim schronieniu, uległy jedynie przeobrażeniu. Mimo że wciąż żądał wolności i równości dla narodu, zmienił metody. Zamiast domagać się wolności i równości natychmiast dla wszystkich oraz naciskać na to politycznie lub militarnie, dążył odtąd do tych samych celów, wspierając mocno powszechną edukację. Miecz zastąpił piórem. Na nowym polu bitwy Kościuszko pamiętał o wpływie, jaki wywarła na nim jako żołnierzu i obywatelu nauka w Szkole Rycerskiej w Warszawie. W wyczerpujących i pełnych emocji listach przekonywał Thomasa Jeffersona do budowania społeczeństwa amerykańskiego wokół szkół. Był ojcem założycielem Akademii Wojskowej w West Point, ale nalegał na więcej i wzywał do utworzenia akademii wojskowych w każdym stanie.

Mieszkając w Szwajcarii, Kościuszko pogłębiał wiedzę w dziedzinie pedagogiki. W szczególności zafascynowany był dwoma wybitnymi pedagogami szwajcarskimi. Pierwszym z nich był Philipp von Fellenberg, berneński arystokrata, który zwrócił się w stronę liberalizmu i wstrząśnięty przywróceniem feudalizmu oraz władzy autorytarnej w Europie poświęcił swoje życie i rodzinną fortunę na utworzenie modelowej rolniczej szkoły zawodowej oraz innych instytucji edukacyjnych, takich jak studium dla nauczycieli czy szkoła dla dzieci zaniedbanych.

Reklama
Reklama

Drugim Szwajcarem, którego nauki Kościuszko studiował i popierał, był Heinrich Pestalozzi, rewolucyjny pedagog. Obydwaj byli przekonani, że jedyna droga ku większej wolności i równości ludzi wiedzie przez edukację humanistyczną. Tylko powszechna edukacja mogła wymusić zniesienie przywilejów nielicznej grupy, ale także pozwolić uniknąć anarchii w przypadku zwycięstwa mas, jak to się stało podczas rewolucji francuskiej. Pestalozzi i Kościuszko byli zatem jasnymi głosami umiaru i ewolucji w czasie, gdy większość ludzi na kontynencie pragnęła albo reakcjonizmu, albo rewolucji.

Mimo iż Kościuszko nigdy nie zabiegał o pracę nauczyciela w żadnej instytucji, zaangażował się w pracę pedagogiczną z dziećmi swoich gospodarzy, Zeltnerów. Można powiedzieć, że praktycznie „adoptował" jedno z dzieci, 18-letnią Emilię Zeltner, którą uczył historii i geografii i która w testamencie Kościuszki, ale również w jego sercu, zajęła szczególne miejsce.

Jak moglibyśmy scharakteryzować światopogląd Kościuszki w ostatnich dwóch latach jego życia spędzonych w Szwajcarii? Według mojego najtrafniejszego przypuszczenia bohater dwóch kontynentów, będący również bohaterem uciśnionych na obydwu kontynentach, przeszedł metamorfozę od wojskowego dowódcy i niecierpliwego lidera społecznego i politycznego do filozofa i pedagoga, skupiającego swoje myśli na edukacji jako jedynym i niepodważalnym sposobie na zrzucenie łańcuchów, w których Europa ponownie znalazła się zaledwie 26 lat po francuskiej rewolucji.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama