Reklama

Polski sierpień 1980 roku

– Stłumienie strajku sierpniowego wymagałoby wielkiego przelewu krwi, bez porównania większego od tego, który nastąpił w grudniu 1981 r. – mówi Aleksander Hall, były opozycjonista, lider Ruchu Młodej Polski, minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
Aleksander Hall i Tadeusz Mazowiecki, kampania prezydencka w 1990 r.

Aleksander Hall i Tadeusz Mazowiecki, kampania prezydencka w 1990 r.

Foto: PAP/Witold Jabłonowski

W tych dniach obchodzimy 45. rocznicę Porozumień Sierpniowych. Jaką ma pan o nich opinię po tych wszystkich latach?

45 lat temu uważałem, że jest to wielkie zwycięstwo, wielka szansa. Z perspektywy czasu ta opinia tylko się wzmocniła. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Porozumienia Sierpniowe, a to gdańskie z 31 sierpnia było szczególnie ważne, to jest jedno z największych zwycięstw Polaków w historii, nie tylko w XX w. Chociaż oczywiście nie przewidywałem, że już dziewięć lat po tych wydarzeniach będzie rząd z premierem wywodzącym się z Solidarności. Ale jest też smutna refleksja. Dziś obchody 31 sierpnia, a dzieje się to od wielu już lat, nie łączą bohaterów i niespecjalnie wciągają mieszkańców Trójmiasta czy przybyszów z Polski. Są niestety elementem podziału, który dotyczy zarówno głównych architektów tamtych wydarzeń, jak i aktualnej sceny politycznej. Dzisiaj to są odrębne obchody, często dochodzi do polemik, a nawet gorszących wydarzeń. A więc smutne, że nie potrafimy tego jednego z naszych największych zwycięstw narodowych obchodzić wspólnie. I wiem, że już za mojego życia to się nie zmieni.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama