Ignacy J. Paderewski w 1891 r. pierwszy raz wylądował na ziemi amerykańskiej, gdy zsiadł ze statku „Spray" i postawił stopę w porcie Nowego Jorku. Przypłynął wtedy z Anglii – po swoich pierwszych triumfach pianistycznych w Paryżu, a potem w wielu miastach Europy oraz w Londynie. Młody polski wirtuoz zachwycił się wtedy Ameryką i Amerykanami nie tylko z powodu entuzjastycznego przyjęcia w USA i wysokich honorariów, jakie zapewniła mu firma Steinway organizująca jego tournée koncertowe. Jako człowiek inteligentny i mający wizję przyszłości Paderewski zrozumiał, że ma przed sobą przyszłe wielkie mocarstwo światowe. Zrozumiał, że Stany Zjednoczone – ze swoim ustrojem demokratycznym, który umożliwia sukces ekonomiczny wszystkim przedsiębiorczym ludziom, działającym na ogromnych przestrzeniach kontynentu, zaradnym, dzielnym i pracowitym – osiągną wkrótce poziom rozwoju nieznany w Europie. Paderewski, znający historię swego kraju podbitego przez półfeudalną Rosję, opresyjne politycznie Prusy i archaiczne cesarstwo Austro-Węgier, zachwycił się wolnością Amerykanów i jako Polak poczuł, że należy duchowo do tego wspaniałego kraju.