Wystawa „#StolenMemory – Skradziona Pamięć" odsłonięta zostanie 14 czerwca na Trakcie Królewskim w Domu Polonii Stowarzyszenia „Wspólnota Polska". Tego dnia w rocznicę pierwszego transportu do Auschwitz z 1940 r. obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.
Wystawę przygotowało Arolsen Archives z Niemiec. Obejmuje ona 12 paneli, na których zaprezentowane zostaną losy i ocalałe do dzisiaj pamiątki po 13 więźniach obozów koncentracyjnych, których krewni nadal są poszukiwani.
Przedstawione zostaną też biogramy trzech więźniów, których przedmioty zostały zwrócone rodzinom. Ekspozycja została opracowana w języku polskim i angielskim. Wystawa pokazywana będzie w kilku oddziałach i delegaturach IPN.
Zegarek listonosza
Otwarciu wystawy towarzyszyć będzie przekazanie zegarka kieszonkowego po byłym więźniu Franciszku Czaplickim. W imieniu rodziny pamiątkę odbierze wnuczka.
Franciszek Czaplicki urodził się 8 grudnia 1907 roku w Krajewie-Darmopychach na Mazowszu. W latach 20. XX w. przeniósł się do Warszawy i rozpoczął pracę w Poczcie Polskiej. Do wybuchu wojny pracował w Ząbkach jako listonosz. W czasie wojny prawdopodobnie zaangażował się w działalność konspiracyjną. W czasie powstania warszawskiego został aresztowany i osadzony w niemieckim obozie przejściowym w Pruszkowie. 31 sierpnia 1944 r. został wysłany do obozu koncentracyjnego KL Stutthof, na początku września 1944 r. został przeniesiony do KL Neuengamme w Hamburgu. Zmarł 12 listopada 1944 r. w podobozie Hamburg-Fuhlsbüttel.
O depozytach zgromadzonych w tym niemieckim archiwum napisaliśmy w „Rzeczpospolitej" pod koniec marca. Opisaliśmy wtedy historię kilku depozytów.
Obrączki, legitymacje
Po Franciszku Wąsiku został tylko zegarek, po Wiktorii Kaczmarek złota bransoletka. Znajdujący się w szarej kopercie depozyt Dariusza Wiaderka zawiera dokumenty pokazujące jego więzienną drogę oraz legitymację szkolną Zawodowego Męskiego Gimnazjum Mechanicznego im. M. Konarskiego w Warszawie.
Archiwum poszukuje bliskich ucznia Waldemara Marii Rowińskiego (ur. 14 września 1923 r. w Porębie na Śląsku, mieszkał w Chorzowie przy ul. 11 Listopada 26), który przed wojną uczęszczał do Publicznej Szkoły Powszechnej i do Gimnazjum Męskiego nr 868 im. św. Stanisława Kostki. W depozycie zachowała się jego legitymacja i świadectwa szkolne, a także zdjęcia – na jednym jest ojciec Czesław, komisarz policji.
W grupie poszukiwanych są m.in. bliscy tych, którzy zostali ewakuowani na statkach „Cap Arcona" i „Thielbek". 3 maja 1945 r. brytyjskie samoloty zatopiły je, zginęło około 6400 więźniów. W archiwum są też rzeczy więźniów z obozów koncentracyjnych Bergen-Belsen oraz Dachau.
– Po publikacji w „Rzeczpospolitej" w poszukiwaniu bliskich ofiar zaangażowało się stowarzyszenie „Ocalić od zapomnienia". Dzięki nim odnalazłam już dwie rodziny, a obecnie jesteśmy na tropie trzeciej – mówi nam Małgorzata Przybyła z archiwum.
Depozyty więźniów
W posiadaniu archiwum w Niemczech znajduje się około 2500 rzeczy osobistych byłych więźniów obozów koncentracyjnych, m.in. zegarki kieszonkowe i na rękę, pierścionki, portfele, zdjęcia rodzinne oraz przedmioty codziennego użytku. Należały one do więźniów z ponad 30 krajów, w tym również z Polski.
Przedmioty te zostały odebrane więźniom w chwili ich przybycia do obozu. Tuż przed wyzwoleniem obozu Neuengamme w 1945 r. funkcjonariusze SS ukryli depozyty więźniów w jednej z pobliskich wsi, ale odnaleźli je żołnierze brytyjscy. W sumie było to prawie 4700 kopert z rzeczami osobistymi, część z nich została zwrócona.
Najwięcej, bo aż 876, należało do polskich ofiar.
W 2016 r. archiwum w Niemczech zainicjowało kampanię #StolenMemory w poszukiwaniu rodzin ofiar. W Polsce wsparcie okazał Instytut Pamięci Narodowej, który współpracuje z Arolsen Archives od 2007 r., wówczas do dyspozycji Instytutu została przekazana kopia największej elektronicznej bazy zdigitalizowanych dokumentów dotyczących osób represjonowanym przez III Rzeszę. Dane te znajdują się w Centrum Informacji o Ofiarach II Wojny Światowej, działającym w Archiwum IPN. Przeprowadza ono kwerendy oraz udziela informacji na podstawie baz elektronicznych oraz zasobu archiwalnego zgromadzonego przez Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce.
Od startu projektu #StolenMemory niemieckie archiwum zwróciło rodzinom w Polsce 110 pamiątek po ofiarach II wojny światowej.