Reklama

Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej

W Pelplinie na Pomorzu nie powstanie muzeum o zbrodni niemieckiej w Lesie Szpęgawskim, bo nie chce go ministerstwo kultury. Pierwotnie miał być to oddział Muzeum Stutthof w Sztutowie.

Publikacja: 07.01.2026 11:07

Obchody 80. rocznicy niemieckiej zbrodni w Lesie Szpęgawskim. W 2019 r. odsłonięto pomnik upamiętnia

Obchody 80. rocznicy niemieckiej zbrodni w Lesie Szpęgawskim. W 2019 r. odsłonięto pomnik upamiętniający Pomorzan pomordowanych w latach 1939-1940.

Foto: PAP/Roman Jocher

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Ministerstwo Kultury nie zgodziło się na utworzenie muzeum poświęconego zbrodni niemieckiej w Lesie Szpęgawskim?
  • Jakie wydarzenia historyczne są związane z Lasem Szpęgawskim i jaka była ich skala?
  • Jakie były pierwotne plany dotyczące współpracy między Muzeum Stutthof a diecezją pelplińską?
  • Jakie alternatywne formy upamiętnienia zaproponowało ministerstwo kultury zamiast powołania nowej instytucji muzealnej?

Las Szpęgawski znajdujący się obok Starogardu Gdańskiego jest jednym z miejsc, gdzie Niemcy dokonali zbrodni na ludności Pomorza zaraz po rozpoczęciu II wojny światowej. Badania w tym miejscu prowadzi pion śledczy IPN. Naukowcy nie tylko odnaleźli szczątki ludzkie, ale także rzeczy osobiste ofiar m.in. obrączkę, krzyżyki, medaliki, guziki cywilne i wojskowe, spinki, zegarki, monety.

Już 2 września 1939 r. Niemcy rozpoczęli w tym miejscu masowe egzekucje, które trwały do stycznia 1940 r. W lesie zabijano nie tylko mieszkańców Starogardu i pobliskich wsi, lecz także Tczewa, Pelplina, Gniewa i Skórcza. Wśród ofiar znajdowały się osoby z zaburzeniami psychicznymi, zabijane w ramach akcji „T-4”. Byli to pacjenci ze szpitali psychiatrycznych w Kulparkowie koło Lwowa, Choroszczy koło Białegostoku, Dziekance koło Gniezna, Gostyninie, Kobierzynie koło Krakowa, Owińskach koło Poznania, Tworkach pod Warszawą i Świeciu nad Wisłą.

Historycy szacują liczbę pomordowanych w tym miejscu na 5-7 tys. ofiar. 

Niemcy zacierają ślady zbrodni

Jesienią 1944 r. na miejsce kaźni zostało skierowane specjalne komando, które zgodnie z wytycznymi Akcji 1005 wydobyło z grobów zwłoki, spaliło je, a następnie usiłowało zatrzeć ślady po masowych mogiłach. Jednak w latach 1945-1947 zostały przeprowadzone ekshumacje, które potwierdziły dokonanie w tym miejscu zbrodni. Problem w tym, że nie zostały one wówczas dokładnie przeprowadzone.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kontrowersyjna decyzja minister kultury, w środowisku muzealników wrze

Jesienią 2023 r. zaledwie na kilkanaście dni przed wyborami parlamentarnymi, podczas obchodzonego po raz pierwszy Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 (przypada 2 października) ogłoszono, że Muzeum Stutthof w Sztutowie oraz diecezja pelplińska będą współpracowały, aby wspólnie utworzyć muzeum poświęconego niemieckiej Zbrodni w Lesie Szpęgawskim. W pobliskim Szpęgawsku wymordowano także niemal wszystkich duchownych przedwojennej diecezji pelplińskiej.

Placówka miała powstać w Pelplinie i być oddziałem Muzeum Stutthof w Sztutowie. Dyrektor Muzeum Stutthof Piotr Tarnowski i biskup pelpliński ks. Ryszard Kasyna podpisali w tej sprawie list intencyjny.

Patronem projektu był ówczesny wiceminister kultury i poseł PiS z Pomorza Jarosław Sellin, który stwierdził, że biskup pelpliński zgodził się przekazać na ten cel zabytkowy budynek, w którym dawniej znajdowała się karczma i szkoła. Jego zdaniem powstanie tej placówki po powstaniu Muzeum w Piaśnicy „dopełni opowieści o Zbrodni Pomorskiej, w ramach której zamordowano około 30 tysięcy osób”. Celem nowej placówki miało być m.in. przywrócenie pamięci tych, którzy zginęli w tym miejscu jesienią 1939 r..

Poseł PiS się niepokoi: dlaczego nie ma muzeum  

Od tego czasu nic się w tej sprawie nie zdarzyło, dlatego o muzeum, które miało powstać upomniał się w interpelacji poselskiej Jarosław Sellin. Przypomniał m.in. że „inicjatywa ta spotkała się z poparciem lokalnych samorządów, środowisk patriotycznych i kombatanckich oraz mieszkańców regionu, dla których pamięć o ofiarach zbrodni w Szpęgawsku ma wyjątkowe znaczenie”. „Brak postępów w tej sprawie budzi uzasadnione zaniepokojenie i rozczarowanie – zarówno wśród mieszkańców Pomorza, jak i wśród wszystkich, którym leży na sercu zachowanie pamięci o ofiarach niemieckiego terroru w czasie II wojny światowej” – dodał poseł PiS.

„Zbrodnia w Lasach Szpęgawskich stanowi jedno z najbardziej dramatycznych świadectw niemieckiego ludobójstwa na Pomorzu. Brak działań na rzecz stworzenia miejsca pamięci w formie muzeum jest nie tylko zaniedbaniem wobec ofiar, ale i wobec przyszłych pokoleń, które mają prawo do rzetelnej edukacji dotyczącej historii swojej małej ojczyzny i całej Polski” – napisał Sellin.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Gdzie zaginęły bezcenne dokumenty Rzeczypospolitej? Trop urywa się w Watykanie

Wiceminister kultury: to była tylko deklaracja

Maciej Wróbel, wiceminister kultury (Koalicja Obywatelska) w odpowiedzi, która trafiła do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego stwierdził, że „dotychczasowe ustalenia – w tym podpisany 2 października 2023 r. list intencyjny pomiędzy Muzeum Stutthof w Sztutowie i Diecezją Pelplińską – miały charakter deklaratywny i nie tworzyły obowiązku formalnego do kontynuowania prac”. Nie powstały również projekty programu nowej placówki, kosztorys oraz inna dokumentacja koniecznej do podjęcia wiążących decyzji.

Wiceminister stwierdził, że także Diecezja Pelplińska nie zwracała się do ministra kultury w tej sprawie. „Wobec konieczności koncentracji na zadaniach statutowych, aktualnych projektach oraz Programie działania Muzeum Stutthof w Sztutowie na lata 2023-2027 ograniczeniu ulec musiał udział Muzeum w inicjatywach, które wymagałyby znacznego i długofalowego zaangażowania środków publicznych pozostających w dyspozycji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego” – wyjaśnił polityk Platformy Obywatelskiej. Przypomniał, że resort uczestniczy w realizacji innych kosztownych przedsięwzięciach m.in. w realizacjach muzeów pamięci takich jak Muzeum Getta Warszawskiego, Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu, Muzeum Miejsce Pamięci KL Plaszow w Krakowie czy Muzeum Treblinka.

„W związku z powyższym Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie może podjąć się kolejnego zadania, jakim byłoby wieloletnie zaangażowanie środków budżetu państwa w powołanie i realizację  nowego oddziału Muzeum Stutthof w Pelplinie” – dodał Maciej Wróbel. Stwierdził też, że „nie każde upamiętnienie musi mieć status muzealnej instytucji kultury”, dlatego zaproponował udział w programie „Izby Pamięci”, którego operatorem jest Narodowy Instytut Muzeów.

Przypomnijmy, że minister kultury Marta Cienkowska przed końcem roku zdecydowała o odwołaniu z pełnionej funkcji dyrektora Muzeum Stutthof w Sztutowie Piotra Tarnowskiego pomimo tego, że jest on na zwolnieniu lekarskim. O tej kontrowersyjnej decyzji pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”.

Społeczeństwo
Co czeka zagraniczne oddziały Instytutu Pileckiego
Historia Polski
Rząd Donalda Tuska rezygnuje z upamiętnienia bohaterów spoczywających za granicą
Historia Polski
Robert Kostro: Co Niemcy mają jeszcze w swoich archiwach?
Polityka
Marta Cienkowska, minister kultury: Mamy przełom w relacjach z Niemcami
Historia
Zrabowany pierścień króla Zygmunta Starego w niemieckich rękach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama