Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego Ministerstwo Kultury nie zgodziło się na utworzenie muzeum poświęconego zbrodni niemieckiej w Lesie Szpęgawskim?
- Jakie wydarzenia historyczne są związane z Lasem Szpęgawskim i jaka była ich skala?
- Jakie były pierwotne plany dotyczące współpracy między Muzeum Stutthof a diecezją pelplińską?
- Jakie alternatywne formy upamiętnienia zaproponowało ministerstwo kultury zamiast powołania nowej instytucji muzealnej?
Las Szpęgawski znajdujący się obok Starogardu Gdańskiego jest jednym z miejsc, gdzie Niemcy dokonali zbrodni na ludności Pomorza zaraz po rozpoczęciu II wojny światowej. Badania w tym miejscu prowadzi pion śledczy IPN. Naukowcy nie tylko odnaleźli szczątki ludzkie, ale także rzeczy osobiste ofiar m.in. obrączkę, krzyżyki, medaliki, guziki cywilne i wojskowe, spinki, zegarki, monety.
Już 2 września 1939 r. Niemcy rozpoczęli w tym miejscu masowe egzekucje, które trwały do stycznia 1940 r. W lesie zabijano nie tylko mieszkańców Starogardu i pobliskich wsi, lecz także Tczewa, Pelplina, Gniewa i Skórcza. Wśród ofiar znajdowały się osoby z zaburzeniami psychicznymi, zabijane w ramach akcji „T-4”. Byli to pacjenci ze szpitali psychiatrycznych w Kulparkowie koło Lwowa, Choroszczy koło Białegostoku, Dziekance koło Gniezna, Gostyninie, Kobierzynie koło Krakowa, Owińskach koło Poznania, Tworkach pod Warszawą i Świeciu nad Wisłą.
Historycy szacują liczbę pomordowanych w tym miejscu na 5-7 tys. ofiar.
Niemcy zacierają ślady zbrodni
Jesienią 1944 r. na miejsce kaźni zostało skierowane specjalne komando, które zgodnie z wytycznymi Akcji 1005 wydobyło z grobów zwłoki, spaliło je, a następnie usiłowało zatrzeć ślady po masowych mogiłach. Jednak w latach 1945-1947 zostały przeprowadzone ekshumacje, które potwierdziły dokonanie w tym miejscu zbrodni. Problem w tym, że nie zostały one wówczas dokładnie przeprowadzone.