– Prawo do protestu jest źrenicą demokracji – podkreślał wczoraj w Sejmie Tadeusz Cymański (PiS) i domagał się informacji rządu na temat manifestacji stoczniowców przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie podczas ubiegłotygodniowego kongresu Europejskiej Partii Ludowej. Dezaprobatę PiS wywołało też postępowanie policji wobec związkowców z Sierpnia, 80, których siłą usunięto z biur poselskich polityków PO. Za ich okupowanie usłyszeli zarzuty naruszenia miru domowego.
PiS po raz kolejny stanęło po stronie związkowców. Jesienią wspierało demonstracje w sprawie pomostówek i nazywało zjednoczenie wszystkich central związków zawodowych „pierwszym z cudów rządu Tuska”. Na środowej demonstracji stoczniowców w Warszawie pojawił się poseł PiS Jacek Kurski.
Zaangażowanie partii Kaczyńskiego wykorzystuje PO. Po zapowiedziach związkowców, że będą manifestować 4 czerwca w trakcie uroczystości z okazji 20. rocznicy obalenia komunizmu, rząd grozi odwołaniem imprezy i sugeruje polityczne sterowanie.
– Związani z PiS stoczniowcy chcą zohydzić, storpedować i rozbić uroczystości – stwierdził wczoraj w TVN 24 Sławomir Nowak, szef gabinetu Donalda Tuska.
Przewodniczący Komisji Krajowej „S” Janusz Śniadek jest oburzony takimi komentarzami: – „Solidarności” po raz kolejny przypisuje się jakieś polityczne afiliacje. I po raz kolejny to dowód bezsilności, braku merytorycznego podejścia do problemów. Obchody są za miesiąc. Rząd ma dużo czasu, by podjąć z nami rzetelny dialog społeczny, jak zapobiegać skutkom kryzysu. To na pewno wytonowałoby nastroje związkowców.
– Kręgosłup strategii PO to przeciwstawianie siły społecznego spokoju awanturnictwu, którym PiS zmęczyło Polaków – ocenia politolog dr Wojciech Jabłoński. – To działa, dopóki po drugiej stronie mamy nie grupę społeczną, ale konkretnego politycznego wroga. Wystarczy stawiać znak równości między wywołującymi zamieszki związkowcami a partią Kaczyńskiego. A PiS, które staje w obronie wrogiego mu Sierpnia, 80, daje wpuszczać się w tę uliczkę.
Wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna zdradził, że rząd zastanowi się nad zmianą miejsca i formuły obchodów 4 czerwca. Jak podały wczoraj „Fakty” TVN odbędą się one w Krakowie. Natomiast w Gdańsku zostanie zorganizowany wielki koncert „Przestrzeń wolności”, na którym mają wystąpić m.in. Scorpions, Kylie Minogue, Tilt, Kombi i Lombard.
[i]Komentarz Piotra Gabryela
[link=http://blog.rp.pl/gabryel/2009/05/06/kapitulacja-premiera-tuska/]blog.rp.pl/gabryel[/link][/i]