Wyzwania zyskały na ostrości

Ojcowie naszej odzyskiwanej 104 lata temu niepodległości stanęli przed zadaniem skrajnie trudnym. Po pierwsze trzeba było tę niepodległość w wymiarze politycznym po prostu właśnie odzyskać.

Publikacja: 10.11.2022 08:00

Wyzwania zyskały na ostrości

Foto: Grand Warszawski/shutterstock

Owszem, w warunkach niepowtarzalnej dziejowej szansy, ale też w niełatwym otoczeniu braku entuzjazmu dla odrodzenia suwerennej Rzeczypospolitej mocno przecież przejawianego przez państwa Polsce niechętne. Po drugie, trzeba było walczyć. Zarówno o przetrwanie młodego państwa, jak i o jego kształt terytorialny. Po trzecie, trzeba było jakoś pozszywać rozkrojone przez zaborców ziemie. I po czwarte – nadać cechy trwałości niepodległemu państwu polskiemu.

Można bez końca dyskutować, na ile sprostano temu ostatniemu wyzwaniu. Trzeba wziąć pod uwagę to, co działo się wewnętrznie w Polsce, oraz wszelkie ponure procesy zachodzące wtedy w Europie i na świecie. II Rzeczpospolita przetrwała 20 lat. Odzyskana niepodległość była cudem, po raz kolejny z całą brutalnością okazało się jednak, że suwerenność nie jest dana raz na zawsze.

Rzecz o niepodległości - Dodatek Specjalny "Rzeczpospolitej":

W roku 2022 musimy świętować cud 11 listopada w najtrudniejszych warunkach po obaleniu komunizmu. Świat, w którym przywykliśmy żyć od kilkudziesięciu już lat, świat pełen niedoskonałości, ale jednak świat rozwoju i rosnącej zamożności, stał się światem żyjącym w poczuciu zagrożenia. Osłabiony przez tego czarnego łabędzia, jakim okazała się pandemia, musi teraz mierzyć się z wojną rozpętaną przez Putina i Rosję.

To niesamowite, jak z dnia na dzień zyskały na ostrości wyzwania stojące przed Polską. A przecież o nich wiedzieliśmy, z większością Rzeczpospolita już się zderzyła, w stosunku do części jakoś nawet zareagowała. Diabeł historii pokazał jednak, jak niepełna i ślamazarna była to reakcja. Tymczasem te wyzwania, na równi z wielkimi projektami międzynarodowymi świata Zachodu, do których Polska się przyłączyła – Unii Europejskiej i NATO – stały się jednymi z podstawowych wyznaczników naszej współczesnej suwerenności.

Takim czołowym wyznacznikiem stała się oczywiście niezależność energetyczna. Tutaj nie miejmy złudzeń: przyszłość to OZE i najnowocześniejsze technologie zeroemisyjnego wytwarzania energii, w tym atom. Ostatnie miesiące brutalnie pokazały, że nie mamy co liczyć ani na węgiel, ani na gaz, ani tym bardziej na ropę naftową. Transformacja energetyczna to podstawa naszej racji stanu. Polityk, który tego nie zrozumie, popełni błąd, z którego historia go nie usprawiedliwi. Nie możemy dalej funkcjonować w rzeczywistości, w której zmiana cen i poziom dostępności surowców stwarzają zagrożenie dla milionów Polaków, ale także w rzeczywistości, w której dusimy się sadzą unoszącą się w powietrzu od jesieni do wiosny.

Rok 2022 z całą bezwzględnością pokazuje, jak fundamentalne znaczenie mają kwestie obronności. Oczywiście jesteśmy chronieni przez parasol NATO, ale mamy też wojnę, która toczy się niedaleko. Budowa sprawnych i nowoczesnych sił zbrojnych stała się absolutną koniecznością. Niby było o tym wiadomo, niby wszyscy zdawali sobie z tego sprawę, ale trzeba było dopiero rosyjskiej agresji na Ukrainę, aby modernizacja armii ruszyła w szerokiej skali. Sporo w tym pośpiechu i chaosu, ale nie może być wątpliwości, że wojsko dzięki temu procesowi będzie lepiej uzbrojone i silniejsze. Na szczęście nie ma też wątpliwości, że trzeba to robić, nawet gdy koszty są potężne.

Nie można też zapominać o innym doświadczeniu z ostatnich lat: pandemii. Na szczęście wygląda na to, że świat pokonał zarazę bądź jest tego bliski. Jedna z najpoważniejszych lekcji dotyczy ochrony zdrowia. Bez doinwestowanej, sprawnej służby zdrowia z kolejnym tego typu doświadczeniem możemy sobie nie poradzić. A że ono prędzej czy później nadejdzie, świat nauki jest pewny. I wówczas już osobiste poświęcenie medyków może nie wystarczyć.

Dużo tych wyzwań. To, jak na nie odpowiemy, jak sobie z nimi poradzimy, będzie miało wpływ na polską suwerenność. Dlatego właśnie tym wyzwaniom poświęcamy nasz tegoroczny dodatek. Z myślą, żeby niepodległość była dana już na zawsze.

Owszem, w warunkach niepowtarzalnej dziejowej szansy, ale też w niełatwym otoczeniu braku entuzjazmu dla odrodzenia suwerennej Rzeczypospolitej mocno przecież przejawianego przez państwa Polsce niechętne. Po drugie, trzeba było walczyć. Zarówno o przetrwanie młodego państwa, jak i o jego kształt terytorialny. Po trzecie, trzeba było jakoś pozszywać rozkrojone przez zaborców ziemie. I po czwarte – nadać cechy trwałości niepodległemu państwu polskiemu.

Pozostało 89% artykułu
Historia
Marek Aureliusz, niedoszły król Polski
Historia
Historia fotografii. Jak powstało słynne zdjęcie z wojny w Wietnamie?
Historia
Żaglowce nie znikają. Wyjątkowa wystawa w Gdańsku
Historia
Jak trener i konserwator mebli przekonali świat o odkryciu pisma
Historia
Autorka sagi „Lilie królowej”: W tym biznesie w średniowieczu rządziły kobiety
Historia
Car Mikołaj I. „Pałkarz” czy ofiara własnego systemu?