Reklama

Dowcip żydowski

Publikacja: 27.10.2008 05:25

[b]U rabina[/b] w małym miasteczku zjawił się Żyd z prośbą o przechowanie 20 tys. rubli, których nie mógł mieć przy sobie w szabat. Rebe jako świadków zwołał członków kahału i zamknął depozyt w kasie. W niedzielę rano przyjezdny zjawił się u rabina.

– Rebe, chciałem moje pieniądze.

– Jakie pieniądze?

– Rebe, bój się Boga. Cały kahał widział, że dałem ci na przechowanie 20 tys. rubli.

Rebe przywołał członków kahału.

Reklama
Reklama

– Czy wiecie coś o pieniądzach, które miał mi dać ten Żyd?

– Nic nie wiemy, rebe – odpowiedzieli.

– Żydzi, w waszej obecności dałem rebemu w depozyt 20 tys. rubli.

– Pierwsze słyszymy.

Kiedy wyszli, rabin wręczył przerażonemu Żydowi jego pieniądze.

– Rebe, po co była ta komedia?

Reklama
Reklama

– Chciałem ci pokazać, z kim ja muszę pracować.

[b]Pewien oficer[/b], mistrz strzelecki, zatrzymał się w małym żydowskim zajeździe. Ze zdziwieniem stwierdził, że na jego ścianach są wyrysowane kredą tarcze strzelnicze, a w środku każdej z nich tkwi strzała. Wezwał właściciela.

– Słuchaj, Żydzie, kto u ciebie tak dobrze strzela z łuku?

– Panie oficerze, to mój synek, co ma dziesięć lat.

Wkrótce bosonogi chłopiec stanął przed wojskowym, a ten go spytał:

– Gdzieś ty się nauczył trafiać zawsze w środek tarczy?

Reklama
Reklama

– Nigdzie. Ja tylko strzelam, a potem kredą rysuję kółko.

[i](na podst. „Mądrości żydowskich”, zebrał, tłumaczył i opracował Aleksander Drożdżyński, Warszawa 1960)[/i]

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama