Dostęp do treści RP.PL za 19 zł miesięcznie!
Bądź na bieżąco z najważniejszymi informacjami z kraju i ze świata. Czytaj treści od Rzeczpospolitej — najbardziej opiniotwórczego źródła.
Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.
Jean-Pierre Houël, „Zdobycie Bastylii, 14 lipca 1789 r.”
W Europie nie tyle kopiowano jej brzmienie, ile wsłuchiwano się w jej polityczny sens, w przekonanie, że wspólnota polityczna może odwołać się do praw naturalnych, woli narodu i prawa do samostanowienia. Echo Filadelfii pobrzmiewało w Paryżu 1789 r., w Warszawie doby Sejmu Wielkiego, a później – także w XIX-wiecznych sporach o wolność, konstytucję i niepodległość.
Była ona zarazem dokumentem doraźnym i tekstem o znacznie szerszych ambicjach. Z jednej strony uzasadniała decyzję o zerwaniu z Wielką Brytanią i miała przekonać opinię publiczną, zarówno amerykańską, jak i zagraniczną, że bunt kolonii nie jest aktem politycznej samowoli. Z drugiej – odwoływała się do języka praw naturalnych, zgody rządzonych i prawa społeczeństwa do odrzucenia władzy, która narusza podstawowe wolności. To właśnie ta podwójna natura Deklaracji sprawiła, że jej oddziaływanie okazało się znacznie trwalsze niż sama wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych.
Bądź na bieżąco z najważniejszymi informacjami z kraju i ze świata. Czytaj treści od Rzeczpospolitej — najbardziej opiniotwórczego źródła.
Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.