Reklama

IPN: prof. Iwanek współpracował z SB

Według Instytutu wykładowca Uniwersytetu Śląskiego złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne

Publikacja: 05.06.2010 03:54

Biuro Lustracyjne IPN skierowało do Sądu Okręgowego w Katowicach wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec dyrektora Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Chodzi o część oświadczenia lustracyjnego, w której naukowiec wpisał, że jego kontakty z SB były tylko oficjalnymi spotkaniami z funkcjonariuszem.

Zdaniem IPN prof. Jan Iwanek był jednak tajnym i świadomym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa o pseudonimie Piotr, a także „wielokrotnie kontaktował się z funkcjonariuszem SB i wykonywał jego polecenia. Z każdego z tych spotkań sporządzał odręczne pisemne informacje, sygnując je wskazanym pseudonimem”. TW „Piotr” miał być wielokrotnie nagradzany finansowo i otrzymywać nagrody rzeczowe.

Prof. Iwanek zaprzecza, że podpisał zobowiązanie do współpracy, 22 doniesienia i dziesięć pokwitowań odbioru pieniędzy. Prokurator Andrzej Majcher, szef biura IPN, ujawnia, że biegły orzekł, iż widnieją tam jednak podpisy Iwanka.

– Małe, a cieszy – komentuje wniosek IPN Marek Migalski, europoseł PiS, wcześniej wykładowca uniwersytecki, który nazwał profesora „ubeckim kapusiem”. Iwanek wytoczył Migalskiemu proces o zniesławienie. Sprawę zawieszono, bo Parlament Europejski nie uchylił europosłowi immunitetu. – Sąd oceni, jak było naprawdę. Jeśli uzna, że Iwanek ma rację, niech odzyska cześć i chwałę. Jeśli przegra, powinien stracić funkcje, a także mieć zakaz wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego – mówi Migalski.

Reklama
Reklama

Prof. Iwanek nie chciał komentować sprawy.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama