Reklama

Szkodliwe złudzenia

Żeby uderzyć historyczną tezą w narodową świadomość, trzeba mieć mocne karty. Piotr Zychowicz ich nie ma
Józef Beck w Berlinie przed Grobem Nieznanego Żołnierza, rok 1935. Z prawej minister wojny Werner vo

Józef Beck w Berlinie przed Grobem Nieznanego Żołnierza, rok 1935. Z prawej minister wojny Werner von Blomberg, z lewej dowódca wojsk lądowych Werner von Fritsch

Foto: NAC, Sennecke Robert Robert Sennecke

Tę lekcję politycznego i historycznego realizmu Piotr Zychowicz odrobił celująco" – tak podsumował Sławomir Cenckiewicz książkę Piotra Zychowicza „Pakt Ribbentrop-Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki". Mam całkiem inne zdanie.

Ta ładnie napisana książka uderza w tyle przekonań ważnych dla polskiej tożsamości, że trudno ją uznać za zdarzenie wyłącznie naukowe. Kto podejmuje się bolesnej operacji zdekonstruowania narodowych mniemań, ten musi mieć niedające się podważyć fakty. Musi przeciwstawić temu, co dotychczas integrowało polskie społeczeństwo, mocne karty.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama