Reklama

Szczątki ludzi w katowni UB

Obok budynku byłej ubeckiej katowni w Płocku naukowcy z IPN znaleźli ludzkie szczątki.

Publikacja: 04.12.2015 12:26

Inskrypcje na ścianie jednej z warszawskich katowni UB

Inskrypcje na ścianie jednej z warszawskich katowni UB

Foto: Archiwum IPN

Jak napisaliśmy wczoraj na portalu rp.pl naukowcy z IPN rozpoczęli poszukiwania szczątków ofiar zbrodni komunistycznych w dawnej katowni Gestapo, NKWD i UB w Płocku. Prace poszukiwawcze prowadzi Samodzielny Wydział Poszukiwań IPN pod kierunkiem prof. Krzysztofa Szwagrzyka, specjalistów z zakresu medycyny sądowej z Wrocławia oraz archeologów z Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu.

Dzisiaj jak poinformował prof. Szwagrzyk naukowcy odnaleźli ludzkie szczątki. Nie znajdują się one w układzie anatomicznym. - Są to pojedyncze ludzkie kości - precyzuje profesor.

Znaleziono je w przestrzeni pomiędzy dawnym aresztem Urzędu Bezpieczeństwa a wybudowanymi w latach 60. garażami. Jak wynika z relacji mieszkańców Płocka to właśnie tam w latach 40. i 50. były chowane ofiary zbrodni komunistycznych.

Budynek, znajdujący się w centrum Płocka przy ul. 1 Maja, to kamienica wybudowana ok. 1905 r. W 1941 r. powstało tam niemieckie więzienie śledcze, przejęte po wejściu Sowietów przez NKWD, a w kolejnych latach przez polski Urząd Bezpieczeństwa. Potem obiekt użytkowały SB, milicja i policja.

W kamienicy w czasie wojny Niemcy urządzili salę tortur. Potem stała się miejscem kaźni żołnierzy podziemia niepodległościowego. Ofiarami byli m.in. żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych i AK, w tym tak znany dowódca jak Jan Jaroszewski ps. Zawieja. W areszcie przetrzymywano żołnierzy przed wysyłką do obozów przejściowych, a następnie łagrów w Związku Sowieckim.

Reklama
Reklama

Od wiosny w budynku naukowcy IPN prowadzili prace badawcze. Na podwórzu koło aresztu odkryli oni ślady po kulach, gdzie dokonywano egzekucji. Pracownicy IPN odgruzowali zasypane i zamurowane pomieszczenia piwniczne. Odkryli kilkadziesiąt inskrypcji na ścianach cel. Wśród nich wyryta jest data 1941 r. oraz inne z lat 1945–1946.

W piwnicach naukowcy odkryli karcer – niskie, wąskie pomieszczenie. Ponadto tzw. celę kobiecą, w której zachowały się wyryte w tynku nazwiska kobiet. W innym pomieszczeniu znaleźli stare, piętrowe prycze.

Być może kolejne szczątki znajdują się pod posadzką aresztu. Niewykluczone, że chowano tam nie tylko ofiary egzekucji wykonanych w areszcie, ale także ciała żołnierzy zabitych w ubeckich obławach lub zamordowanych w innych miejscach. Mogą tu być szczątki żołnierzy z oddziału bojowego NSZ, którym dowodził Witold Stryjewski ps. Cacko.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama