Reklama

Minęło 250 lat od Deklaracji Niepodległości. Dlaczego Amerykanie wciąż spierają się o te same słowa?

Po 250 latach Deklaracja nie daje gotowych odpowiedzi na problemy XXI w., ale nadal dostarcza języka, którym Amerykanie próbują te problemy opisywać i rozstrzygać.
Obchody 250-lecia USA w Waszyngtonie

Obchody 250-lecia USA w Waszyngtonie

Foto: KEITA IIJIMA / YOMIURI / THE YOMIURI SHIMBUN VIA AFP

Reklama

4 lipca 2026 r. minęło 250 lat od chwili, gdy delegaci trzynastu zbuntowanych kolonii ogłosili Deklarację Niepodległości. Dokument powstał w bardzo konkretnych okolicznościach wojny z Wielką Brytanią i miał przede wszystkim uzasadnić zerwanie więzi z imperium. Zawarte w nim słowa szybko zaczęły znaczyć więcej niż polityczna deklaracja roku 1776. Stwierdzenia, że „wszyscy ludzie są stworzeni równymi” oraz że przysługują im niezbywalne prawa „do życia, wolności i dążenia do szczęścia”, stały się jednym z najtrwalszych punktów odniesienia w amerykańskiej historii. Od dwóch i pół stulecia kolejne pokolenia powracają do tych zdań, choć nie zawsze rozumieją je w ten sam sposób. Właśnie dlatego w 250. rocznicę ogłoszenia Deklaracji warto zapytać nie tylko o to, co dokument znaczył dla ludzi w XVIII w., lecz także dlaczego jego język nadal pojawia się w amerykańskich sporach o wolność, równość i prawa obywatelskie.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama