Mustafa Abramowicz, ułan z 1. Szwadronu Tatarskiego 13. Pułków Ułanów Wileńskich, był sowieckim jeńcem i w 1941 r. pracował na budowie lotniska wojskowego w okolicach Gródka Jagiellońskiego. Na przełomie maja i czerwca 1941 r. zauważył, że politruk wygłaszający dla jeńców propagandowe pogadanki zmienił narrację. Przestał chwalić Niemców, a zaczął opowiadać o nich dowcipy. „Mołotow – minister spraw zagranicznych Sowietów pyta się Ribbentropa – ministra spraw zagranicznych Niemiec: Z jakiego powodu Niemcy zgrupowali tak ogromną liczbę wojska przy sowieckiej granicy? Ribbentrop odpowiada na to: Dlatego, że granica sowiecka jest najbezpieczniejsza dla wojsk niemieckich i mogą tam spokojnie odpoczywać. Następnie pyta Mołotowa: A czemu tyle sowieckiego wojska ustawiliście przy granicy z Niemcami? Na co ten wyjaśnia: Dlatego, żeby żołnierze niemieccy mogli sobie spokojnie odpoczywać…”.