Gdy zakładano Krakowskie Towarzystwo Techniczne na terenie Galicji istniało Towarzystwo dla Pielęgnowania i Rozpowszechniania Wiadomości Technicznych, które założono we Lwowie w 1866 r. Jednak towarzystwo to było silnie podporządkowane austriackiemu zaborcy, posługiwało się statutem napisanym w języku niemieckim i było przez polskich techników i inżynierów masowo odrzucane, w związku z czym zostało rozwiązane w 1879 r. Natomiast KTT było stowarzyszeniem całkowicie polskim, działającym w powiązaniu z Towarzystwem Naukowym Krakowskim utworzonym w 1815 r. (pisałem o nim w „Rzeczy o Historii” 31 maja 2024). To ostatnie miało w swojej strukturze Wydział Wiadomości Technicznych i Wszelkich Kunsztów, który stał się w naturalny sposób partnerem dla KTT.
Krakowskie Towarzystwo Techniczne nie rozwijało się tak efektownie jak Towarzystwo Naukowe Krakowskie, które przekształciło się Akademię Umiejętności i do dziś funkcjonuje pod nazwą Polska Akademia Umiejętności (PAU). Jednym z powodów słabej aktywności KTT był fakt, że w Krakowie nie było do 1919 r. żadnej uczelni technicznej, a wszelkie towarzystwa rozwijały się zwykle na bazie miejscowej kadry akademickiej. Jednak KTT organizowało różne odczyty przybliżające krakowianom tajniki burzliwie się rozwijającej techniki, przede wszystkim zaś wydawało: „Czasopismo Techniczne”, „Czasopismo Towarzystwa Technicznego Krakowskiego” i pismo „Architekt”. W 1881 r. opracowało memoriał w sprawie restauracji Wawelu.
Kraków bez uczelni technicznej
Trzeba pamiętać, że w strukturze Monarchii Austro-Węgierskiej to Lwów był w zdecydowanie lepszej sytuacji niż Kraków. Po pierwsze, został przez zaborcę wskazany jako stolica Galicji. Wiązało się to (jak zawsze w przypadku miast stołecznych) z licznymi przywilejami. Dlatego pod koniec XIX w. ludność Lwowa przekraczała 100 tys., podczas gdy Kraków liczył niespełna 50 tys. mieszkańców. Jeśli idzie o nauki techniczne, to Lwów posiadał politechnikę (której aulę ozdobił sam Jan Matejko!). Natomiast – jak wspomniałem – w Krakowie w owym czasie uczelni technicznej nie było (jeśli nie liczyć Instytutu Technicznego, który był jednak szkołą średnią o profilu współczesnego technikum).
Co więcej, wszelkie próby powołania w Krakowie uczelni technicznej były torpedowane w Wiedniu przez prominentnych przedstawicieli Galicji wywodzących się ze Lwowa. Na Krakowskie Towarzystwo Techniczne we Lwowie także spoglądano z niechęcią, powołując w tym samym 1877 r. (jako przeciwwagę dla KTT) we Lwowie Towarzystwo Ukończonych Techników, przemianowane już rok później na Lwowskie Towarzystwo Politechniczne. Aspirowało ono do tego, by reprezentować wszystkich polskich techników, co znalazło wyraz z przemianowaniu go w 1913 r. na Polskie Towarzystwo Politechniczne we Lwowie.
Zjazdy techników polskich i pierwszy jubileusz
Jedną z form działania KTT była organizacja zjazdów techników polskich, które przyczyniały się do integracji specjalistów nauk technicznych ze wszystkich trzech zaborów. Tylko w Krakowie było to możliwe, bo w zaborach rosyjskim i pruskim – nie do pomyślenia. Stołeczny (w Galicji) Lwów nie chciał się narażać władzom w Wiedniu, które tolerancyjnie, ale podejrzliwie patrzyły na wszelkie imprezy eksponujące polskość. Pierwszy zjazd techników polskich odbył się w 1882 r. i zgromadził ponad 300 uczestników ze wszystkich trzech zaborów. Kolejne zjazdy przyciągały coraz więcej uczestników, a na największy (i ostatni), szósty, zjazd (1912) przybyło aż 600 osób.
Krakowskie Towarzystwo Techniczne, jak wszystkie instytucje w Krakowie, uwielbiało jubileusze. W związku z tym obok wspomnianych wyżej zjazdów techników polskich w 1902 r. hucznie obchodziło jubileusz 25 lat istnienia.