W moich wakacyjnych felietonach namawiam Państwa do tego, aby zwiedzać Polskę, bo nie tylko wyjazd zagraniczny to przepis na udane wakacje. W naszym kraju jest wiele wspaniałych miejsc do zwiedzania, ale przy okazji oglądania pięknych krajobrazów, imponujących zamków i pałaców, zachwycających kościołów, warto także obejrzeć ciekawe zabytki techniki. I o nich właśnie będę pisał aż do końca wakacji. W „Rzeczy o Historii”, która ukazała się 12 lipca, opisałem piękną Wieliczkę. Dzisiaj chcę Państwa zaprosić do Staropolskiego Okręgu Przemysłowego.
Jeden okręg przemysłowy dla całej I Rzeczypospolitej
Nasza ojczyzna w średniowieczu i czasach nowożytnych (po 1453 r.) była jednym z największych krajów Europy. W 1637 r. miała obszar 990 tys. km2 (trzy razy więcej niż powierzchnia obecnej Polski) i ok. 11 mln mieszkańców. Jednak w większości był to kraj rolniczy. Eksportowaliśmy zboże i drewno z lasów, natomiast wytwory polskiego i litewskiego rzemiosła nie odgrywały znaczącej roli w handlu zagranicznym. Jest rzeczą zadziwiającą, że ten obszerny, ludny i bogaty kraj produkcję przemysłową (głównie metalurgiczną) miał skoncentrowaną na stosunkowo niewielkim obszarze, obejmującym tereny: Gór Świętokrzyskich, doliny rzeki Kamiennej, Płaskowyżu Suchedniowskiego, Przedgórza Iłżeckiego oraz częściowo Garbu Gielniowskiego. Dzisiaj przemysł jest bardziej równomiernie rozproszony po całej Polsce, ale w średniowieczu i we wspomnianych czasach nowożytnych właśnie powyższy obszar był dominującym centrum produkcyjnym pracującym na potrzeby całego ogromnego kraju.
Czytaj więcej
Dokładnie sto lat temu, 16 sierpnia 1919 r., spontanicznie wybuchło I powstanie śląskie, rozpoczy...
To tu wytapiano żelazo, z którego kuto miecze i rycerskie pancerze, tu powstawały topory używane w gospodarstwach i w bojach, stąd pochodziły żelazne lemiesze do drewnianych pługów, stąd przywożono żelazne elementy różnych budowli (zwłaszcza mostów), tu wytwarzano nawet potrzebne w całym kraju gwoździe. Wynikało to z faktu, że we wskazanym rejonie stosunkowo łatwo dostępna była ruda żelaza, łatwo było zdobyć węgiel kamienny lub wytworzyć węgiel drzewny potrzebny do wytopu surówki i nagrzewania żelaza w trakcie kucia i walcowania, tu wreszcie można było wykorzystać energię płynącej wody (głównie rzeki Kamiennej), napędzającej owe nowożytne fabryki. Użyłem tego określenia, bo naprawdę były to prawdziwe fabryki z wydzielonymi lokalizacjami poszczególnych funkcji wytwórczych i przeróbczych, a także z mądrze rozwiązanymi problemami transportu wewnętrznego wyrobów – często dużych i ciężkich. Te zabytkowe systemy techniczne znacznie wyprzedzały (czasowo) słynną brytyjską pierwszą rewolucję przemysłową z XVIII wieku.
Wzmiankowany wyżej najstarszy okręg przemysłowy w Polsce zdecydowanie warto zwiedzić, chociaż dla odwiedzenia wszystkiego, co warto zobaczyć, konieczne będzie poruszanie się samochodem lub – przy dobrej kondycji – rowerem. Trzeba będzie bowiem odwiedzić zabytki techniki mieszczące się w okolicach: Kielc, Końskiego, Ostrowca Świętokrzyskiego, Starachowic i Skarżyska-Kamiennej. Ponieważ wiele unikatowych zabytków techniki jest „rozrzuconych”, odległości do pokonania od obiektu do obiektu to od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów. Ale istnieje dobrze zaplanowany szlak turystyczny: Śladami Zabytków Techniki Staropolskiego Zagłębia Przemysłowego, z którego warto skorzystać.