Reklama

II wojna światowa: Zbrodnia nad rzeką Kwai

Kolej tajsko-birmańska miała ułatwić Japończykom inwazję na brytyjskie Indie. Przy jej budowie zginęło ponad sto tysięcy ludzi – jeńców wojennych i przymusowych robotników z Azji.
Budowniczych „kolei śmierci” Japończycy zmuszali do morderczego wysiłku

Budowniczych „kolei śmierci” Japończycy zmuszali do morderczego wysiłku

Foto: wikipedia

Reklama

Gdyby w Indochinach, tak jak w Polsce, dymiły kominy Auschwitz-Birkenau czy Treblinki, może śmierć stu tysięcy ludzi przy budowie kolei wydawałaby się drobnym epizodem. Ale japońscy okupanci nie dopuszczali się ludobójstwa na taką skalę jak nazistowscy Niemcy. Dla nich zarówno jeńcy, jak i podbite ludy były głównie tanią siłą roboczą. Należało wyssać z nich energię do granic możliwości. Do ostatniej kropli potu. Dlatego śmierć tych stu tysięcy stała się symbolem zbrodni wojennych we wschodniej Azji. Dlatego celebruje się i wciąż pamięta most na rzece Kwai.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama