Zaprosiliśmy ponad 120 wydawców – mówi Ewa Kucińska, komisarz rozpoczynającej się jutro XVIII edycji targów.
Czterodniowej prezentacji książek będzie towarzyszyć m.in. kilkadziesiąt spotkań autorskich, projekcje filmów, pokazy strojów historycznych oraz wystawa. W weekend na targi gości będzie dowoził historyczny tramwaj. – Po raz pierwszy będzie też można zagrać w komputerowe gry historyczne i wziąć udział w plenerowych warsztatach dla dzieci – zachęca Kucińska.
[srodtytul]Od koncertów po targi...[/srodtytul]
Przez ostatnich 15 lat impreza odbywała się w gmachu Klubu Dowództwa Garnizonu Warszawa, a wcześniej – w Centralnej Bibliotece Wojskowej.
– Rozwijamy się i zaczęło nam brakować przestrzeni, a Arkady mają ogromny, wciąż nie do końca odkryty potencjał – tłumaczy decyzję o przeniesieniu wydarzenia Ewa Kucińska.
Targi, na które co roku ściągało kilkanaście tysięcy zwiedzających, to jedno z największych wydarzeń otwartej w kwietniu zamkowej przestrzeni.
Dotychczas w Arkadach Kubickiego odbyło się kilkadziesiąt ogólnodostępnych imprez. Uczestników nie brakowało. Tym bardziej że były to zarówno kameralne warsztaty dla dzieci, jak i spektakularne, choć nieliczne wydarzenia dla dorosłych. Do grona największych z pewnością można zaliczyć czerwcowy koncert Matthew Herbert Big Band. Niestety goście narzekali na brak odpowiedniej klimatyzacji.
Przylegające do Zamku Królewskiego Arkady to bowiem specyficzna, trudna do zagospodarowania przestrzeń. Jest wąska i długa, ale jak podkreśla Małgorzata Kanownik, rzeczniczka zamku – także wielofunkcyjna. – Wszystko zależy od aranżacji – twierdzi. – Dzięki kurtynom zorganizować tu można zarówno małą wystawę, jak i konferencję na 800 osób.
[srodtytul]... przez akcje komercyjne[/srodtytul]
Prywatne firmy także chętnie organizują imprezy w Arkadach. Głównie są to pokazy mody.
– Mamy sporo imprez komercyjnych, ale nie ustępują one miejsca tym otwartym – przekonuje Kanownik. Dziś stanowią one jednak aż 40 proc. działań.
– To dużo, ale nie mamy wyjścia, bo wynajem pomieszczeń ratuje nasz budżet. Działamy dzięki ministerialnym dotacjom, które pomimo otwarcia w tym roku Arkad i pałacu Pod Blachą wcale się nie zwiększą – tłumaczy Ziemowit Koźmiński, szef marketingu zamku.
Plany na przyszły rok niewiele różnią się od tegorocznych.
– Oprzemy się na trzech filarach: imprezach kulturalnych związanych m.in. z rokiem Chopinowskim, koncertach jazzowych czy popowych i wydarzeniach komercyjnych – mówi Koźmiński.