Filip Gańczak, w najnowszym miesięczniku IPN ujawnia, że rozpracowywaniem młodego działacza opozycji antykomunistycznej w latach 80. ze strony Stasi (wschodnioniemiecka bezpieka) zajmował się Detlef Ruser – naukowiec z komunistycznej NRD, który obracał się wśród naszych opozycjonistów. Przez polskich przyjaciół pieszczotliwie był on nazywany Heniem. Autor artykułu dotarł do meldunków, które pisał niemiecki agent o pseudonimie „Henryk" m.in. na temat Donalda Tuska.
Ruser został zwerbowany przez wschodnioniemiecką bezpiekę w 1971 r. W Polsce odbywa on staż naukowy na Politechnice Gdańskiej, a potem został zatrudniony w Zakładzie Hydroakustyki. W rzeczywistości głównym jego zadaniem było rozpracowywanie środowiska pomorskich działaczy opozycyjnych. Do berlińskiej centrali przekazywał informacje m.in. na temat Aleksandra Halla, Donalda Tuska, Lecha Kaczyńskiego, Bogdana Borusewicza.