Od momentu, kiedy do obliczeń postanowiono zaprzęgnąć elektronikę, twórców komputerów nękał problem, jak zapisywać częściowe wynik obliczeń. Dane do obliczeń można było wysłać do elektronicznego procesora z kart perforowanych albo z papierowej taśmy dziurkowanej. Wynik końcowy drukowało się na dalekopisie, drukarce wierszowej lub elektrycznej maszynie do pisania. Ale w każdych niebanalnych obliczeniach powstają wyniki pośrednie, które trzeba zapamiętać do dalszych obliczeń. Jeśli chcemy się dowiedzieć, ile to jest 3·(2+8), to trzeba najpierw dodać 2 do 8, zapamiętać wynik i pomnożyć go przez 3. Przykład jest trywialny, ale pokazuje, że pamięć jest w komputerze niezbędnie potrzebna. Jak już ta pamięć jest, to można jej użyć do wielu celów, na przykład także do przechowywania programów, ale jak jej nie ma, to samodzielna praca komputera jest niemożliwa.