Reklama

Krwawe boje Brytyjczyków na plażach Gold, Juno i Sword

W tym samym czasie, gdy na plażach Utah i Omaha lądowały oddziały amerykańskie, w pasie działania brytyjskiej 2. Armii rozpoczęły się walki na plażach Gold, Juno i Sword.

Publikacja: 30.11.2007 11:58

Krwawe boje Brytyjczyków na plażach Gold, Juno i Sword

Foto: bridgeman art library, zl/archiwum „mówią wieki"

Na plaży Gold lądowała brytyjska 50. Dywizja Piechoty gen. D. Grahama. Wobec silnie wiejącego wiatru i wysokiej fali nie udało się spuścić na morze czołgów DD. Problemy z dotarciem do lądu miały także barki desantowe, z których wiele zostało wywróconych przez fale. Żołnierzy, którym udało się dotrzeć do plaży, przywitał ogień niemieckich dział i karabinów maszynowych. Pomimo to po krótkiej walce batalionowi z 5. Pułku East Yorkshire z 69. Brygady udało się opanować miejscowość La Riviere.

O wiele dłużej trwały walki o miejscowość Le Hamel, która została zdobyta o godz. 16 przez pododdziały pułków Hampshires i Devonshires z 231. Brygady. Działającemu na prawym skrzydle natarcia 47. Royal Marine Commando z tej samej brygady 7 czerwca udało się zająć miejscowość Port-en-Bessin i tym samym połączyć z oddziałami amerykańskimi na plaży Omaha. Pod wieczór 6 czerwca 56. i 69. Brygady dotarły do drogi Bayeux – Caen. Pod koniec pierwszego dnia inwazji na plaży Gold znalazło się 25 000 żołnierzy. Za 50. Dywizją Piechoty lądowały oddziały brytyjskiej 7. Dywizji Pancernej.

Na sąsiedniej plaży Juno lądowanie rozpoczęło się z lekkim opóźnieniem o godz. 7.35. Pierwsze do akcji weszły 7. i 8. Brygady Piechoty z kanadyjskiej 3. Dywizji Piechoty gen. R. F. Kellera. Desant oddziałów kanadyjskich był utrudniony ze względu na skaliste dno, silny prąd, wysokie fale oraz liczne miny-pułapki pozostawione w morzu przez nieprzyjaciela. Barki desantowe wiozące pierwszy rzut zostały zniesione przez wartki prąd wprost pod lufy niemieckiej artylerii i karabinów maszynowych. Wielu żołnierzy zginęło.

Kanadyjski pułk Royal Winnipeg Rifles stoczył zacięty bój o miejscowość Courseulles-sur-Mer, w której Niemcy wybudowali 26 betonowych bunkrów naszpikowanych bronią maszynową i działami. Nadbrzeżne miejscowości Bernieres-sur-Mer i Saint-Aubin-sur-Mer zostało opanowane dopiero następnego dnia przez pułki The Queen’s Own Rifles i North Shore. Znaczny sukces odniosło 48. Commando, które po całodniowej krwawej walce zajęło oddaloną o kilka kilometrów miejscowość Langrune-sur-Mer.

6 czerwca na plaży Juno wylądowało 21 400 kanadyjskich żołnierzy. W tym samym czasie na sąsiedniej plaży Sword lądowała brytyjska 3. Dywizja Piechoty gen. J. G. Rennie, której zadaniem było zajęcie w pierwszym dniu inwazji miejscowości Caen. Po bombardowaniu i przygotowaniu artyleryjskim o godz. 7.25 rozpoczął się desant 3. Dywizji. Jako pierwsze w odległości 2 km od brzegu zostały spuszczone z barek desantowych czołgi DD. Ze względu na wysoką falę tylko połowa z nich dotarła do brzegu.

Reklama
Reklama

O godz. 9 pułk South Lancashire rozerwał obronę niemieckiego 736. Pułku Grenadierów na wydmach, ruszył w głąb lądu i opanował miejscowość Hermaville-sur-Mer. Natomiast pułk East Yorkshire posuwający się w kierunku miejscowości Ouistreham trafił na zmasowany ogień niemieckich moździerzy i artylerii, ponosząc w pierwszych minutach walki znaczne straty.

Na lewym skrajnym skrzydle natarcia do akcji została skierowana brygada komandosów lorda Lovata, której udało połączyć się z oddziałami brytyjskiej 6. Dywizji Spadochronowej. Lądująca w drugim rzucie 185. Brygada Piechoty otrzymała zadanie przedłużenia natarcia i opanowania Caen. Na skutek powstałego na plaży Sword zatoru oraz braku zdecydowania dowództwa 3. Dywizji nieprzyjaciel zdołał podciągnąć w ten rejon 21. Dywizję Pancerną, która ruszyła do kontrnatarcia i zmusiła oddziały brytyjskie do zatrzymania się w rejonie Bieville. Walki w tym rejonie były bardzo zacięte, o czym świadczy fakt, że ze 126 czołgów 21. DPanc. pod koniec dnia zostało 70. To właśnie w rejonie plaży Sword niemieckie czołgi zdołały dotrzeć do brzegu morza w pobliżu miejscowości Luc-sur-Mer. Dotarcie do Caen zajęło Brytyjczykom prawie miesiąc.

7 czerwca marsz. Brooke w swoim dzienniku zapisał: „Inwazja opóźniła się o dzień. Nie jestem z tego powodu zadowolony. Amerykański V Korpus wydaje się, że utknął. Nie zdobyliśmy dosyć terenu i Niemcy za szybko zreorganizowali swoją obronę”.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama