Reklama

Jak gorzałka zawładnęła Polakami

Początkowo ani szlachta, ani arystokracja nie piły wódki. o wódkę sięgali za to chłopi, dla których stała się swoistym remedium na ich straszny los - mówi Jerzy Besala, historyk, autor serii książek „Alkoholowe dzieje Polski"
Jak gorzałka zawładnęła Polakami

Foto: Pixabay

Prawie połowa wódki w Polsce sprzedawana jest w postaci tzw. małpek. Takie określenie małych butelek z alkoholem było znane już na początku XX wieku. W II Rzeczypospolitej również je sprzedawano?

Zgodnie z ustawą z 31 lipca 1924 roku czyste wódki monopolowe nie mogły być sprzedawane „w naczyniach o pojemności mniejszej niż 1/5 litra". Potem regulacje te zmieniały się i najmniejsze były tzw. ćwiartki. W PRL-u sam pamiętam, że rozróżniało się pół litra i ćwiartkę, a te mniejsze butelki zdarzały się sporadycznie w delikatesach i na pewno nie były tak popularne jak dzisiaj.

A jak to się stało, że wódkę okrzyknięto polskim trunkiem narodowym?

Na początku wcale nim nie była, a Polacy chętniej pili piwo. Ale w XVII wieku pojawiły się już pierwsze zmiany w tym nastawieniu. Powstał wtedy nawet słynny utwór „Wódka albo gorzałka". Wierszokleta o pseudonimie Jurek Potański przekonywał Polaków: „chocia w Polszcze gorzałkę od dawnych lat macie, A wżdy do niej takich cnót, które ma, nie znacie". Zachwalał właściwości zdrowotne wódki.

Kto pił wówczas w Polsce gorzałkę?

Reklama
Reklama

Początkowo ani szlachta, ani arystokracja nie piły wódki. Na ich stołach pojawiały się wina – głównie tzw. węgrzyny. Moda na nie pojawiła się najpierw w Krakowie wraz z przybyciem do Polski żaków węgierskich. Po wódkę sięgali za to chłopi, dla których stała się swoistym remedium na ich straszny los. Pili, zadłużając się, a szlachta na to nie tylko pozwalała, ale i stosowała przymus propinacyjny w dworskich karczmach, dzięki czemu nadwyżki zboża mogła przeznaczać na wódkę, wyciągając ostatni grosz z chłopa pańszczyźnianego.

Jak wódka przelała się do wyższych warstw?

Trudno jednoznacznie określić, kiedy przekroczono granicę dzielącą wódkę spożywaną jako lek z domowej apteczki od napoju stołowego. W czasach saskich magnaci poili szlachtę gorzałką, żeby pozyskać ich głosy na sejmikach, co sprzyjało rozprzestrzenianiu się modelu picia do nieprzytomności. Potem upowszechnieniu wódki sprzyjała łatwość pędzenia jej z ziemniaków i postęp technologiczny w jej produkcji. W XIX wieku wódkę pili już wszyscy. W II RP raczej zagościł model „zachodni", umiarkowany, a nie „wschodni" kojarzony z upijaniem się do nieprzytomności, tym bardziej że cena wódki była wysoka.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama