W 1978 r. płk J. Hamera z SB sporządził notatkę służbową dotyczącą przedwojennych kontaktów Moczarskiego z Ekspozyturą nr 2 Oddziału II Sztabu Głównego Wojska Polskiego. Autor zaznaczył, że opiera się na „ściśle tajnej notatce” z 12 IX 1931 r., przechowywanej – według niego – w oryginale w archiwum MSW.
Paryskie dokumenty Oddziału II o Moczarskim
Dziś wiadomo już więcej. Dr Paweł Libera odnalazł kopię dokumentu, który Hamera streszczał w swojej notatce. Materiał ten znajdował się niegdyś w Centralnym Archiwum MSW, następnie wraz z aktami Oddziału II został przekazany do Centralnego Archiwum Wojskowego, gdzie jest obecnie przechowywany w zespole Oddziału II Sztabu Głównego. Oznacza to, że nie mamy już do czynienia wyłącznie z powojennym omówieniem sporządzonym przez funkcjonariusza SB, lecz z możliwym do zlokalizowania dokumentem archiwalnym przedwojennej „Dwójki”.
Najważniejsze fragmenty tego pisma brzmią: „utrzymuję ścisły kontakt z panem Moczarskim, którego przysłał tutaj Druk” oraz „Pan M. pracuje tutaj pod moim kierownictwem i jestem z niego jak dotychczas zadowolony”. Dalej pojawia się wzmianka o organizowaniu przez Moczarskiego filii Koła Orientalistycznego oraz prośba o zgodę na wydatkowanie środków finansowych.
Czytaj więcej
Zygmunt Hübner, słynny reżyser i aktor, to przykład idealnego dyrektora. Wprowadził na sceny m.in. Zbigniewa Cybulskiego i Andrzeja Wajdę. Był też...
Sam język dokumentu jest charakterystyczny. Nie przypomina prywatnej korespondencji ani zwykłej wymiany akademickiej. Mamy do czynienia z tonem służbowym: „kontakt”, „kierownictwo”, „zadowolenie z pracy”, „wydatkowanie sum”. Wszystko to sugeruje relację organizacyjną o bardziej formalnym charakterze.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną okoliczność. Hamera pisał, że podczas pobytu w Paryżu Moczarski pozostawał „na kontakcie” pracownika Ekspozytury 2 Oddziału II Sztabu Głównego – Gustawa Rollina. Odnaleziony dokument potwierdza, że pismo z 12 IX 1931 r. zostało opatrzone nagłówkiem „Gustaw Rollin”. Jednocześnie dokumenty ruchu prometejskiego opublikowane przez Liberę pokazują, że „Rollin” występuje jako kryptonim paryskiej placówki, a zarazem jako pseudonim Stanisława Glińskiego.
„Gustaw Rollin” pisał 12 IX 1931 r., że utrzymuje kontakt z Moczarskim, „którego przysłał tutaj Druk”. Zdaniem Pawła Libery pod tym kryptonimem niemal na pewno krył się Wiktor Tomir Drymmer – pracownik Oddziału II, dyplomata i wówczas kierownik Wydziału Personalnego MSZ, zaangażowany zarówno w działalność ruchu prometejskiego, jak i Orientalistycznego Koła Młodych.
Odnaleziony dokument, w którym pojawia się Kazimierz Moczarski. Pismo z 12 IX 1931 r. zostało opatrzone nagłówkiem „Gustaw Rollin”. Dokumenty ruchu prometejskiego opublikowane przez dr. Pawła Liberę wskazują, że „Rollin” występuje jako kryptonim paryskiej placówki, a zarazem jako pseudonim Stanisława Glińskiego
Pismo „Rollina” zostało sporządzone 12 IX 1931 r., a więc musiało odnosić się do pierwszego pobytu Moczarskiego w Paryżu, związanego z odbywaną przez niego praktyką w Konsulacie RP. Trwała ona od początku sierpnia do 10 X 1931 r. W zeznaniach składanych w MBP w 1950 r. Moczarski nie wspominał o tym okresie. Opisywał natomiast swój późniejszy pobyt we Francji związany ze studiami prawniczymi, trwający od XII 1932 r. do XII 1934 r., podczas którego kierował studencką komórką Legionu Młodych. Oznacza to, że zeznania Moczarskiego i notatka przywołana przez Hamerę dotyczą dwóch nieodległych, ale różnych paryskich epizodów jego biografii.
Co znamienne, również w kolejnych zeznaniach składanych w MBP w marcu 1951 r. Moczarski szeroko omawiał swoją działalność w paryskiej komórce Legionu Młodych, nie wspominając jednak ani o Kole Orientalistycznym, ani o placówce „Rollin”, ani o wydarzeniach z okresu praktyki konsularnej w 1931 r. Epizod odnotowany w notatce Hamery nie należał więc do wątków, które sam Moczarski eksponował w swoich powojennych relacjach.
Czy kontakt Moczarskiego z paryską placówką „Rollin” zakończył się wraz z praktyką konsularną w październiku 1931 r.? Raczej nie. Szczególnego znaczenia nabiera w tym kontekście dokument z 3 II 1933 r., którego treść została częściowo ujawniona podczas procesu Okręgowego Kierownictwa Walki Podziemnej przed Sądem Wojewódzkim dla m.st. Warszawy w listopadzie 1952 r. W akcie oskarżenia nie postawiono Moczarskiemu zarzutu współpracy z przedwojennym Oddziałem II, lecz prokurator twierdził, że dysponuje dokumentem wskazującym na jego kontakty z „Dwójką” podczas pobytu we Francji, a nawet cytował ten dokument.
Czytaj więcej
Rozmowa z Anną Machcewicz, historykiem, biografem Kazimierza Moczarskiego
Z zachowanych protokołów wynika, że chodziło o dokument określony jako „Odprawa z Martel II”, przeprowadzoną 3 II 1933 r. w Paryżu przez mjr. dypl. Tomczaka i kpt. dr. Świtkowskiego. Jego treść omawiano podczas przesłuchania Tadeusza Nowińskiego i Mieczysława Kurczewskiego. Według Nowińskiego „Martel II” była placówką Oddziału II prowadzoną przez Niezgodzińskiego, działającą przeciwko Niemcom, ZSRR i lewicowej polskiej emigracji. Szczególnie istotny jest jednak fragment, w którym ponownie pojawia się nazwisko Drymmera. Według omawianego dokumentu miał on przekazać dwóm „akademikom – Niezgodzińskiemu i Moczarskiemu” – którzy „w okresie studiów pracowali w kole opieki nad akademikiem” w Paryżu, określone zadania lub środki związane z pracą organizacyjną. Jeżeli identyfikacja „Druka” z Wiktorem Tomirem Drymmerem jest trafna, oznaczałoby to, że oba znane dziś dokumenty dotyczące paryskiej aktywności Moczarskiego – pismo „Rollina” z 12 IX 1931 r. i materiał „Martel II” z 3 II 1933 r. – prowadzą do tej samej postaci. Nowiński nie potrafił przesądzić, czy Moczarski był współpracownikiem Oddziału II, ale potwierdzał, że jego nazwisko pojawiało się w dokumentach dotyczących środowiska akademickiego pozostającego w zasięgu pracy paryskich placówek „Dwójki”. Kurczewski z kolei podkreślał, że znał Niezgodzińskiego jako osobę związaną z placówką, natomiast Moczarskiego nie znał.
Sformułowania powyższe nie przesądzają jeszcze o charakterze relacji Moczarskiego z Oddziałem II. Pokazują jednak, że również podczas drugiego pobytu we Francji jego nazwisko pojawiało się w dokumentach sporządzanych przez paryskie placówki „Dwójki”. W tym sensie trop paryski nie kończy się na notatce „Rollina”, lecz powraca także w materiale z okresu jego studiów na Uniwersytecie Paryskim.
Co znamienne, w uzasadnieniu wyroku sąd I instancji w ogóle nie odniósł się do tego wątku. Sam Moczarski w apelacji do Sądu Najwyższego z 18 XI 1952 r. pisał natomiast: „Odnośnie zeznań św. Nowińskiego i św. Mieczysława Kurczewskiego, właściwie nie świadków, ale ekspertów co do jakiegoś pisma z b. II Oddziału Sztabu, którego to pisma pochodzenie nie zostało ujawnione ani wyjaśnione przez oskarżenie, Sąd przyjął, iż ich ekspertyzologiczne wyjaśnienia tekstu wspomnianego pisma wystarczą za podstawę do rzucenia na mą sylwetkę cienia współpracy z «dwójką», czy wysługiwania się «dwójce». Sąd nie wziął pod uwagę ani wniosków czy wyjaśnień obrońcy i moich, ani całkowitych sprzeczności między św. Nowińskim i św. Kurczewskim (…)”. W trakcie procesu Moczarski konsekwentnie utrzymywał: „W życiorysie niczego nie zataiłem. Nigdy nie pracowałem z 2-gim Oddziałem”.
Czytaj więcej
Dzisiaj historycy, wolni od politycznych nacisków okresu PRL, powinni na nowo zająć się opracowywaniem dziejów konspiracji niepodległościowej 1939-...
Dokumenty te wymagają ostrożnej interpretacji i nie mogą być traktowane jako prosty dowód formalnej współpracy. Istotne jest jednak, że po odnalezieniu przez Pawła Liberę oryginału pisma z 12 IX 1931 r. punkt ciężkości przesuwa się z oceny relacji Hamery na analizę autentycznych materiałów archiwalnych przedwojennej „Dwójki”. W połączeniu z dokumentem „Martel II” z 3 II 1933 r. tworzą one niezależny zespół źródeł pozwalający spojrzeć na paryską aktywność Moczarskiego w szerszym kontekście środowisk związanych z ruchem prometejskim i Ekspozyturą 2.
Istotne staje się więc nie tyle pytanie o autentyczność dokumentów, ile o to, co mówią one razem o miejscu Moczarskiego w paryskim środowisku związanym z ruchem prometejskim. Dokument „Gustawa Rollina” z 12 IX 1931 r. ukazuje go jako osobę pozostającą „na kontakcie” paryskiej placówki Ekspozytury 2 i organizującą filię Koła Orientalistycznego. Materiał z „Martel II” z 3 II 1933 r. sytuuje go natomiast w środowisku akademickim pozostającym w zainteresowaniu tej samej służby, a zarazem ponownie wiąże z postacią Drymmera. Żaden z tych dokumentów nie przesądza jeszcze formalnej współpracy Moczarskiego z Oddziałem II. Razem tworzą jednak spójny ciąg źródłowy wskazujący, że zarówno podczas praktyki konsularnej, jak i późniejszych studiów paryskich funkcjonował on w środowiskach pozostających w bezpośredniej orbicie działalności prometejskiej i organizacyjnej Ekspozytury 2.
Młody państwowiec
W 1931 r. Moczarski miał zaledwie 24 lata. Był już jednak aktywnym działaczem środowisk związanych z obozem sanacyjnym i należał do Legionu Młodych – organizacji powstałej w sferze piłsudczykowskiej idei „pracy dla państwa”.
Legion Młodych wyrastał z potrzeby stworzenia nowego pokolenia elit państwowych. Miał być odpowiedzią sanacji na dominację endecji w środowiskach akademickich. Organizacja akcentowała kult państwa, dyscyplinę obywatelską, aktywność społeczną i nieufność wobec partyjniactwa. Jednocześnie nie była ruchem jednorodnym ideowo. Z czasem coraz silniej pojawiały się w niej tendencje radykalne społecznie, a nawet lewicujące. Dlatego proste określenie Legionu jako „organizacji piłsudczykowskiej” nie oddaje całej złożoności zjawiska.
Moczarski wpisywał się jednak w profil młodego inteligenta państwowego II RP: dobrze wykształconego, aktywnego organizacyjnie, politycznie uformowanego przez atmosferę sanacji i posiadającego ambicje publiczne. Późniejsza biografia – działalność w AK, śledztwo stalinowskie, „Rozmowy z katem” – przesłoniła ten wcześniejszy etap jego życia. Tymczasem właśnie lata 30. XX w. mogą być pierwszym miejscem, w którym pojawia się wątek kontaktów ze służbami specjalnymi.
Dodatkowe światło na ten okres rzucają zeznania składane przez Moczarskiego w 1950 i 1951 r. Wynika z nich, że podczas późniejszego pobytu w Paryżu, już po podjęciu studiów prawniczych, nie ograniczał się do roli biernego studenta. Sam zeznawał, że zorganizował tam komórkę Legionu Młodych liczącą od 9 do 15 członków, skupiającą polskich studentów i część młodej emigracji. Był jej komendantem, organizował zebrania, wygłaszał referaty polityczne i utrzymywał kontakty z centralą Legionu Młodych w Warszawie. Informacje te nie przesądzają o jego związkach z Oddziałem II, ale potwierdzają, że w Paryżu Moczarski funkcjonował jako sprawny organizator środowiska młodzieżowego, zdolny do tworzenia struktur, prowadzenia pracy politycznej i utrzymywania łączności z krajem.
Czym był prometeizm?
Ażeby zrozumieć wagę wzmianki o paryskim epizodzie Moczarskiego, trzeba wyjść poza jego biografię i spojrzeć na środowisko, w którym miał się znaleźć. Prometeizm oznaczał wspieraną przez II RP współpracę z narodami pozostającymi pod panowaniem Związku Sowieckiego oraz środowiskami emigracyjnymi wywodzącymi się z obszaru dawnego imperium rosyjskiego. Dla uczestników tego ruchu zasadniczym przeciwnikiem nie był sam komunizm, lecz rosyjski imperializm rozumiany jako zjawisko trwalsze od zmieniających się form ustrojowych Rosji.
Ten sposób postrzegania polityki wschodniej ma dla sprawy Moczarskiego znaczenie zasadnicze. Jeżeli w dokumencie z 1931 r. pojawia się Koło Orientalistyczne, paryska placówka „Rollin” oraz środowisko powiązane z Ekspozyturą 2, nie chodzi wyłącznie o egzotyczne zainteresowania studentów Wschodem. Chodzi o przestrzeń, w której spotykały się: polityka narodowościowa II RP, emigracja narodów dawnego imperium rosyjskiego, propaganda, działalność wywiadowcza oraz praca organizacyjna.
Pierwsza strona notatki funkcjonariusza SB z 20 lutego 1978 r.
Samo zainteresowanie ideą prometeizmu nie oznaczało jeszcze udziału w jego strukturach. Co innego sympatia dla sprawy narodów pozostających pod panowaniem Rosji, a co innego konkretna współpraca z polskimi instytucjami państwowymi, wspierana organizacyjnie i finansowo przez II RP. W tym właśnie sensie paryskiego epizodu Moczarskiego nie należy lokować na marginesie jego młodzieńczej aktywności. Trzeba go rozpatrywać w kontekście środowisk i instytucji tworzących zaplecze ruchu prometejskiego.
Kluczowe znaczenie dla rekonstrukcji tego środowiska mają badania Pawła Libery nad ruchem prometejskim, zwłaszcza zaś opublikowana przez niego edycja źródeł: „II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego”. To dzięki odnalezionym przez niego materiałom archiwalnym można dziś spojrzeć na wzmianki o Moczarskim, placówce „Rollin” i Orientalistycznym Kole Młodych nie jako na odosobnione epizody, lecz jako elementy szerszej, dobrze udokumentowanej sieci organizacyjnej związanej z ruchem prometejskim i Ekspozyturą 2.
Paryż – jedno z centrów prometeistów
Aby zrozumieć, czym naprawdę była placówka „Rollin”, trzeba wyjść poza samą biografię Moczarskiego. Paryski ośrodek nie funkcjonował bowiem w próżni. Pozostawał związany z Ekspozyturą 2 Oddziału II Sztabu Głównego WP. Była to jedna z najważniejszych placówek polskiego wywiadu wojskowego, odpowiedzialna nie tylko za działalność wywiadowczą i przygotowanie sieci konspiracyjnych na wypadek wojny, lecz także za część przedsięwzięć związanych z ruchem prometejskim oraz współpracą z emigracją narodów pozostających pod panowaniem ZSRR. To właśnie za jej pośrednictwem finansowano i koordynowano znaczną część praktycznych działań ruchu prometejskiego.
Jak wynika z dokumentów publikowanych przez Liberę, jednym z najważniejszych zagranicznych ośrodków tej działalności był Paryż. To właśnie tam spotykali się przedstawiciele Ekspozytury nr 2, emigracji ukraińskiej, gruzińskiej, kaukaskiej i turkiestańskiej oraz środowisk skupionych wokół miesięcznika „Promethée” – jednego z głównych organów ruchu prometejskiego.
Czytaj więcej
Szymon Konarski wylądował na historycznej ławce rezerwowych. Był zbyt nieokiełznany, by znaleźć się w pierwszym składzie
W dokumentach z lat 1930–1931 wielokrotnie pojawiają się paryskie wątki związane z działalnością „Promethée”, kontaktami z emigracją polityczną oraz inicjatywami o profilu wschodnim. Szczególne znaczenie ma fakt, że wśród dokumentów z 1931 r. pojawia się placówka „Rollin”. Jak wynika ze spisu dokumentów opublikowanych przez Liberę, 5 V 1931 r. szef Ekspozytury 2 kpt. Edmund Charaszkiewicz skierował do niej pismo dotyczące spraw miesięcznika „Promethée”. W tym samym czasie Ekspozytura 2 interesowała się również relacjami ze stowarzyszeniem France-Orient.
France-Orient nie było oczywiście tożsame z Kołem Orientalistycznym, o którym mowa w notatce przywołanej przez płk. Hamerę. Dokumenty te pokazują jednak, że zainteresowanie środowiskami orientalistycznymi, emigracyjnymi i prometeistycznymi stanowiło element realnej działalności Ekspozytury 2 w Paryżu. W tym kontekście wzmianka o organizowaniu przez Moczarskiego filii Koła Orientalistycznego przestaje wyglądać jak neutralny szczegół biograficzny. Zaczyna natomiast wpisywać się w dobrze udokumentowane środowisko, w którym spotykały się: działalność polityczna, organizacyjna i wywiadowcza.
Orientalistyczne Koło Młodych
Na pierwszy rzut oka nazwa „Koło Orientalistyczne” brzmi całkowicie niewinnie. W realiach międzywojennej Europy środowiska orientalistyczne miały jednak znaczenie znacznie szersze niż wyłącznie akademickie. Orientalistyka nie była jedynie nauką o językach i kulturach Wschodu. Stanowiła również narzędzie poznania narodów dawnego imperium rosyjskiego, sposób budowania kontaktów oraz przestrzeń, w której spotykały się: nauka, polityka i działalność organizacyjna.
Nie ma dziś podstaw, aby twierdzić, że Orientalistyczne Koło Młodych było prostą „przykrywką” Oddziału II. Takie sformułowanie byłoby zbyt daleko idące. Bardziej uzasadniona wydaje się teza ostrożniejsza: środowiska orientalne i wschodnioznawcze mogły pełnić funkcję naturalnego zaplecza kontaktowego dla akcji prometejskiej.
Orientalistyczne Koło Młodych było jednym z najważniejszych przykładów funkcjonowania takiego środowiska. Szczególnie interesującego kontekstu dla wzmianki o organizowaniu przez Moczarskiego filii Koła Orientalistycznego dostarczają ustalenia Pawła Libery. Jak wynika z przywołanych przez niego dokumentów, przy warszawskim Instytucie Wschodnim działało Orientalistyczne Koło Młodych, założone pod koniec 1928 r. Pierwszym prezesem organizacji został Włodzimierz Bączkowski, jedna z najważniejszych postaci polskiego środowiska prometeistycznego.
Wiktor Tomir Drymmer (1896–1975) – dyplomata, żołnierz wywiadu Oddziału II Sztabu Generalnego WP, kapitan piechoty Wojska Polskiego, kawaler Orderu Virtuti Militari
Orientalistyczne Koło Młodych nie było zwykłym stowarzyszeniem akademickim. Skupiało zarówno młodzież polską, jak i studentów wywodzących się z narodów pozostających pod panowaniem sowieckim. Współpracowało ze Związkiem Studentów Kaukazczyków w Polsce, Komitetem Gruzińskim, Komitetem Górali Kaukaskich, ukraińską korporacją „Zaporoże” oraz warszawskim Klubem „Prometeusz”. Jego funkcjonowanie obejmowało: odczyty, spotkania, działalność wydawniczą oraz integrowanie środowisk emigracyjnych z polskim zapleczem prometejskim.
W praktyce środowisko to umożliwiało kontakty z emigrantami z obszaru dawnego rosyjskiego imperium, skupiało osoby znające języki i realia Wschodu oraz tworzyło legalną przestrzeń działalności mającej znaczenie nie tylko naukowe, lecz także polityczne, propagandowe i informacyjne. Warto pamiętać, że w realiach Instytutu Wschodniego i ruchu prometejskiego pojęcie „Wschodu” rozumiano znacznie szerzej niż współcześnie. W ramach Koła funkcjonowały sekcje poświęcone zarówno klasycznie rozumianemu Orientowi, jak i narodom pozostającym pod panowaniem ZSRR. Środowisko to zajmowało się więc nie tylko Orientem sensu stricto, lecz szeroko pojętym obszarem narodów oraz regionów znajdujących się w centrum zainteresowania polskiej polityki wschodniej.
Szczególnie istotna jest informacja, że Orientalistyczne Koło Młodych rozwijało sieć swoich oddziałów. Obok prób organizowania filii w innych ośrodkach akademickich II Rzeczypospolitej podejmowano także działania zmierzające do tworzenia placówek zagranicznych. Wśród miast wymienianych w dokumentach znajdują się: Berlin, Charbin i Paryż. Sam fakt planowania lub organizowania paryskiej filii środowiska orientalistycznego sprawia, że wzmianka zawarta w notatce Hamery przestaje wyglądać jak przypadkowy szczegół biograficzny.
Szczególnie ważne jest przy tym słowo „filia”. Nie oznacza ono biernego uczestnictwa w zebraniu ani udziału w odczycie. Sugeruje aktywność sieciową: tworzenie nowego ośrodka, rozszerzanie działalności i organizowanie środowiska. W świecie prometejskim taka aktywność mogła mieć wymiar nie tylko akademicki, ale także organizacyjny.
Nie mniej ważny był związek Koła z systemem stypendialnym ruchu prometejskiego. Jak wykazał Paweł Libera, Orientalistyczne Koło Młodych uczestniczyło w opiniowaniu, kontroli i obsłudze stypendystów pochodzących ze środowisk emigracyjnych. W dokumentach Ekspozytury 2 pojawiają się informacje o zbieraniu ocen studentów za pośrednictwem Włodzimierza Bączkowskiego, prezesa Koła, przekazywaniu ostrzeżeń osobom zagrożonym utratą stypendium, a także dystrybucji środków finansowych.
Czytaj więcej
Wojciech Rychlewicz w pierwszych latach II wojny światowej wydawał fałszywe zaświadczenia pozwalające Żydom uzyskać wizy i uciec z Europy. Setki os...
Co szczególnie istotne, działalność Koła była finansowana i nadzorowana przez Ekspozyturę 2 Oddziału II. W tym miejscu szczególnego znaczenia nabiera hipoteza Pawła Libery dotycząca „Druka”. Jeśli kryptonim rzeczywiście oznaczał Wiktora Tomira Drymmera, to łączyłby on bezpośrednio kilka elementów sprawy: MSZ, Oddział II, Orientalistyczne Koło Młodych, ruch prometejski oraz paryski epizod Moczarskiego.
Nie oznacza to oczywiście, że każda osoba działająca w Kole była współpracownikiem wywiadu. Dokumenty pokazują jednak, że organizacja funkcjonowała w systemie finansowanym i nadzorowanym przez Ekspozyturę 2, a jej działalność obejmowała dokładnie te pola, które pojawiają się w dokumentach dotyczących Moczarskiego: pracę z młodzieżą, tworzenie filii, kontakty z emigracją prometejską i kwestie finansowe. Dlatego ustalenia Libery mają dla sprawy Moczarskiego znaczenie zasadnicze. Nie potwierdzają bezpośrednio informacji zawartych w dokumentach z 1931 i 1933 r., ponieważ nazwisko Moczarskiego nie pojawia się w publikowanych materiałach. Pokazują jednak, że opisane w nich działania w pełni mieszczą się w realiach funkcjonowania środowiska tworzonego wokół Orientalistycznego Koła Młodych i Ekspozytury 2.
Co kryło się za słowem „Rollin”?
W dokumentach Ekspozytury 2 „Rollin” występuje przede wszystkim jako kryptonim placówki w Paryżu. Równocześnie skorowidz pseudonimów i kryptonimów sporządzony przez Pawła Liberę identyfikuje „Rollina” jako pseudonim, wówczas rotmistrza, Stanisława Glińskiego. „Rollin” oznaczał więc zarazem paryski punkt pracy prometejskiej oraz człowieka, który w tym systemie odgrywał rolę operatora.
Z dokumentów wynika, że placówka „Rollin” była adresatem poufnej korespondencji Edmunda Charaszkiewicza w sprawie miesięcznika „Promethée”. Była także włączona w obieg informacji dotyczących emigracji turkiestańskiej, spraw gruzińskich oraz akcji stypendialnej wobec młodzieży prometejskiej. W 1932 r. Charaszkiewicz pisał do placówki „Rollin” w Paryżu w sprawie rokowań Aleksandra Assatianiego z Gruzińskim Centrum Narodowym. W dokumentach dotyczących stypendystów pojawia się z kolei informacja, że w celu rozszerzenia akcji stypendialnej prowadzono korespondencję z placówką „Rollin” – później występującą też jako „Martin”.
To pokazuje, że „Rollin” nie był epizodycznym kontaktem, lecz jednym z ważnych paryskich węzłów Ekspozytury 2. Placówka zajmowała się nie tylko przekazywaniem informacji, ale także obsługą prasy, środowiskami emigracyjnymi, konfliktami narodowościowymi i młodzieżą korzystającą ze stypendiów.
Stanisław Gliński – oficer prowadzący Moczarskiego?
Stanisław Gliński (1900–1994) pozostaje dziś postacią znacznie mniej znaną niż wielu uczestników ruchu prometejskiego, choć jego życiorys należy do najbardziej niezwykłych w pokoleniu walczącym o niepodległość Polski. Już jako gimnazjalista został aresztowany przez władze carskie za działalność konspiracyjną w harcerstwie i wywieziony w głąb Rosji. Po uwolnieniu związał się z Polską Organizacją Wojskową, pełniąc funkcję komendanta POW w Charkowie. Ale już w listopadzie 1918 r. uczestniczył w rozbrajaniu Niemców w Warszawie, a następnie walczył w wojnie polsko-bolszewickiej.
Jako oficer POW Górnego Śląska uczestniczył w II powstaniu śląskim, po którym został dowódcą ochrony Wojciecha Korfantego. Następnie wszedł do tzw. Grupy Wawelberga przygotowującej działania dywersyjne przed III powstaniem śląskim i dowodził – wespół z Januszem Meissnerem – jednym z oddziałów uczestniczących w słynnej akcji wysadzania mostów. Za działalność niepodległościową został odznaczony m.in. Orderem Virtuti Militari, Krzyżem Niepodległości z Mieczami i Krzyżem Walecznych.
Dla sprawy Moczarskiego szczególne znaczenie ma jednak fakt, że w latach 1930–1932 Gliński przebywał we Francji, wykonując zadania dla Oddziału II Sztabu Głównego. To właśnie na ten okres przypada działalność paryskiej placówki „Rollin”.
Ppłk Stanisław Gliński (w środku, w okularach), dowódca 4. Pułku Pancernego „Skorpion” w przesmyku masywu Monte Cassino zwanego „Gardzielą” – „The Gully”, maj 1944 r.
Tom dokumentów prometejskich pozwala doprecyzować jego funkcję. Gliński pojawia się jawnie jako rtm. Gliński wśród uczestników tajnego zebrania Zarządu „Prometeusza” i przedstawicieli polskich w maju 1934 r. Obok niego występował m.in. kpt. Edmund Charaszkiewicz, również członek Grupy Wawelberg. Pokazuje to, że Gliński należał do grona osób zaangażowanych w kierowanie ruchem prometejskim.
We wrześniu 1939 r. dowodził 21. Dywizjonem Pancernym Wołyńskiej Brygady Kawalerii walczącym pod Mokrą. Po kampanii francuskiej trafił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a jako dowódca 4. Pułku Pancernego prowadził swoją jednostkę pod Monte Cassino i Ankoną, gdzie został ciężko ranny. Po wojnie pozostał na emigracji i zmarł w Australii.
Nie oznacza to oczywiście, że można dziś jednoznacznie uznać Glińskiego za „oficera prowadzącego” Moczarskiego. Pozwala jednak spojrzeć inaczej na zapis z notatki z 1931 r. Jeśli bowiem autorem pierwotnego pisma był „Rollin”, Moczarski nie pozostawał pod opieką przypadkowego paryskiego znajomego. Znajdował się w bezpośrednim zasięgu człowieka wykonującego zadania dla Oddziału II, uczestniczącego w kierowaniu ruchem prometejskim i stojącego na czele paryskiej placówki Ekspozytury 2. W takim ujęciu zdanie „Pan M. pracuje tutaj pod moim kierownictwem” nabiera znaczenia wykraczającego poza zwykłą relację towarzyską czy akademicką.
Z działalnością Glińskiego we Francji wiąże się jeszcze jedna interesująca relacja. Jego pierwsza żona, Zofia, wspominała po wojnie, że podczas pobytu w Paryżu zajmował się on rozpracowaniem środowisk ukraińskiej emigracji. Wspomnienie to dobrze współgra z dokumentami publikowanymi przez Pawła Liberę, z których wynika, że środowiska ukraińskie należały do ważnych partnerów ruchu prometejskiego. W tym świetle Gliński jawi się nie jako zwykły urzędnik placówki paryskiej, lecz uczestnik polskiej polityki prometeistycznej prowadzonej na styku wywiadu i emigracji politycznej.
Tajemniczy „Druk”
Jednym z najważniejszych nowych ustaleń jest możliwa identyfikacja kryptonimu „Druk”. W dokumencie z 12 IX 1931 r. „Gustaw Rollin” pisał, że utrzymuje ścisły kontakt z Moczarskim, „którego przysłał tutaj Druk”. Przez długi czas słowo to pozostawało niejasne: mogło oznaczać pseudonim osoby, kryptonim komórki albo skrót organizacyjny.
Paweł Libera wskazuje jednak, że pod kryptonimem „Druk” z bardzo dużym prawdopodobieństwem krył się Wiktor Tomir Drymmer. Ta identyfikacja jest szczególnie istotna. Drymmer był nie tylko dyplomatą i oficerem związanym z Oddziałem II, lecz także osobą zaangażowaną w ruch prometejski. Przez pewien czas nadzorował Orientalistyczne Koło Młodych, a w interesującym nas okresie kierował Wydziałem Personalnym Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Był również zaprzyjaźniony z Edmundem Charaszkiewiczem, szefem Ekspozytury 2.
Jeżeli „Druk” rzeczywiście oznaczał Drymmera, zdanie z dokumentu nabiera znacznie większej wagi. Moczarski nie zostałby wówczas „przysłany” do Paryża przez anonimową osobę z kręgu akademickiego, lecz przez człowieka usytuowanego na styku MSZ, Oddziału II, ruchu prometejskiego i środowisk orientalistycznych. To znakomicie tłumaczyłoby, dlaczego młody działacz Legionu Młodych, odbywający praktykę w Konsulacie RP, znalazł się równocześnie w zasięgu paryskiej placówki „Rollin”.
Nie jest to jeszcze dowód formalnej przynależności Kazimierza Moczarskiego do struktur wywiadowczych. Jest to jednak jedna z najmocniejszych przesłanek, że jego paryski epizod z 1931 r. miał charakter znacznie bardziej zorganizowany, niż wynikałoby to z obrazu zwykłej praktyki konsularnej.
Pierwsze ogniwo?
Na pytanie, czy Moczarski był związany ze służbami specjalnymi II RP, nie da się odpowiedzieć prostą formułą: „był” albo „nie był”. Dokument z 12 IX 1931 r. nie czyni z niego funkcjonariusza Oddziału II ani formalnego współpracownika przedwojennego wywiadu. Pokazuje jednak, że już na początku lat 30. XX w. Moczarski znalazł się w środowisku objętym zainteresowaniem Ekspozytury nr 2 oraz ruchu prometejskiego.
Znaczenie tego tropu wzmacnia materiał placówki „Martel II” z 3 II 1933 r., w którym Moczarski pojawia się jako osoba działająca „w kole opieki nad akademikiem” w Paryżu. Dokument ten powstał w ramach pracy paryskiej placówki Oddziału II i wiąże Moczarskiego ze środowiskiem akademickim pozostającym w zainteresowaniu „Dwójki”. Co więcej, podobnie jak pismo „Rollina” z 1931 r., prowadzi on do postaci Wiktora Tomira Drymmera, co dodatkowo wzmacnia ciągłość obu źródeł.
W tym sensie nie są to jedynie ciekawe epizody biograficzne. Mamy do czynienia z dwoma niezależnymi dokumentami sporządzonymi przez paryskie placówki Oddziału II w odstępie niespełna półtora roku, w których pojawia się nazwisko Moczarskiego. Pierwszy ukazuje go przy organizowaniu filii Koła Orientalistycznego pod kierunkiem „Rollina”, drugi natomiast jako uczestnika środowiska akademickiego objętego zainteresowaniem placówki „Martel II”. Żaden z nich nie dowodzi formalnej współpracy z „Dwójką”, razem jednak przesuwają początek tej historii do pierwszej połowy lat 30. XX w. i pokazują Moczarskiego jako osobę funkcjonującą w kręgu inicjatyw, kontaktów i środowisk pozostających pod opieką oraz nadzorem Ekspozytury 2.
Dodatkowego znaczenia nabiera fakt, że w późniejszych dekadach życia Moczarski ponownie znajdował się w polu zainteresowania struktur specjalnych państwa – najpierw w związku z podpisanym w 1947 r. zobowiązaniem wobec MBP, a następnie w okresie współpracy z kontrwywiadem wojskowym w latach 1962–1965. Nie oznacza to istnienia prostego związku między tymi epizodami ani automatycznej ciągłości między II RP a PRL. Pokazuje jednak, że problem relacji Moczarskiego ze służbami specjalnymi nie ogranicza się wyłącznie do jednego momentu jego biografii.