Na terenie Cmentarza pw. św. Wojciecha w Łodzi pracownicy Instytutu odnaleźli szczątki prawdopodobnie Zdzisława Kafarskiego, zmarłego 13 kwietnia 1944 r. Jest on jedną z ofiar niemieckiego obozu dzieci i młodzieży. Odnalezione szczątki zostały wyjęte i zostaną poddane badaniom antropologicznym oraz identyfikacji genetycznej.
W wyniku kwerend ustalono zapisy dotyczące pochówku 77 ofiar. Numeracja grobów nie odpowiada współczesnemu podziałowi cmentarza. Dodatkową trudność stanowi fakt ulokowania późniejszych pochówków w wytypowanych do badań miejscach. Na razie naukowcy przebadali pierwsze kwatery na cmentarzu przy ul. Kurczaki w Łodzi. To jeden z dwóch cmentarzy w mieście, na którym mogły być grzebane ofiary zmarłe w obozie.
Czytaj więcej
Izraelski "Haaretz" ujawnił film sprzed 25 lat nagrany w domu Marka Edelmana w Łodzi. Rozmawia on z Symcha Rotem ps. Kazik na temat uwarunkowań wyb...
Najnowsze szacunki historyków wskazują, że przez obóz przeszło ok. 2–3 tys. polskich dzieci, a liczba jego ofiar sięga ok. 200 osób. Małoletni więźniowie umierali z głodu, chorób i wycieńczenia.
Koncepcja powołania obozu dla polskich dzieci pojawiła się latem 1941 r., jej pomysłodawcą był kierownik Krajowego Urzędu ds. Młodzieży w Katowicach Alvin Brockmann. Wzorowano się na funkcjonującym od 1941 r. obozie dla nieletnich Niemców w Moringen w Dolnej Saksonii.
W czerwcu 1942 r. z terenu łódzkiego getta Niemcy wydzielili 5-hektarową działkę, przeznaczając ją pod obóz dla dzieci. Pierwszych więźniów zarejestrowano 11 grudnia 1942 r. Jego oficjalna nazwa brzmiała Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi. Brama główna znajdowała się przy ul. Przemysłowej.
Czytaj więcej
Szczątki ponad 100 ofiar niemieckich zbrodni popełnionych w czasie II wojny światowej odnaleźli eksperci Instytutu Pamięci Narodowej w okolicach Lu...
Osadzone w obozie dzieci Niemcy najczęściej uznawali za potomstwo „niebezpiecznych bandytów”, co oznaczało, że ich rodzice lub opiekunowie należeli do ruchu oporu. Okupant posługiwał się również terminem „element aspołeczny”. Określano w ten sposób m.in. przestępców kryminalnych, włóczęgów, ulicznych handlarzy, chuliganów, złodziei, „gapowiczów” oraz osoby nieprzestrzegające godziny policyjnej i unikające pracy. Do obozu trafiały także dzieci z niewielkim upośledzeniem psychicznym lub fizycznym. Wśród osadzonych znajdowało się też potomstwo osób, które nie przyjęły obywatelstwa niemieckiego lub były świadkami Jehowy.
Najmniejsze dzieci wysyłano z łódzkiego obozu do niemieckich ośrodków germanizacyjnych Lebensborn w Ludwikowie, w Puszczykowie oraz do tzw. Gaukinderheim w Kaliszu. Niekiedy dzieci starsze przewożono do innych ośrodków pracy, np. obozu w Potulicach, lub gdy ukończyły 16. rok życia – do obozów koncentracyjnych w Gross-Rossen, Ravensbrück lub Auschwitz-Birkenau. Obóz przestał istnieć 18 stycznia 1945 r., gdy uciekła z niego niemiecka załoga. Armia Czerwona odnalazła tam kilkaset osłabionych dzieci.