Reklama

Ciężar wieków i powaga szpitala

Jest takie miejsce w Syrii między położonym w głębi lądu Hims a nadmorską Tortosą, do którego podróżowałem z Damaszku z wyjątkową ciekawością.
Krak des Chevaliers przetrwał do naszych czasów niemal niezniszczony

Krak des Chevaliers przetrwał do naszych czasów niemal niezniszczony

Foto: Wikimedia Commons

Legendarny Krak des Chevaliers – Zamek Jeźdźców, stara kurdyjska warownia – w dobie krucjat odegrał wyjątkową rolę. Obok Keraku moabijskiego i Krak de Montreal to warownia największa i pewnie najsłynniejsza. Co więcej, w przeciwieństwie do fortecy Renalda z Chatillon, którą uważano niegdyś za architektoniczne monstrum, Krak des Chevaliers przetrwał niemal niezniszczony, podczas gdy z zamku w Moabie zostały tylko podziemia i część murów. Nie wiem, co stoi za tym cudem przetrwania, pewnie jakość tej architektury i newralgiczne położenia zamczyska. Po smutnym dla chrześcijan finale krucjat zamek okazał się wyjątkowo użyteczny najpierw dla zwycięskich mameluków, a potem wszystkich ich następców.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama