Piraci Churchilla. Brawurowy rajd, który oficjalnie nigdy się nie wydarzył
Sukces operacji „Postmaster” uczynił z jej uczestników legendy brytyjskich sił specjalnych. Nie przypominali oni jednak klasycznych żołnierzy imperium brytyjskiego Byli raczej mieszaniną awanturników, arystokratów, sabotażystów i ludzi o wielkiej odwadze.
Styczeń 1942 r. U wybrzeży Afryki Zachodniej tropikalna noc przykrywała port Santa Isabel na hiszpańskiej wyspie Fernando Po (obecnie: Bioko) w Zatoce Gwinejskiej. Na redzie kołysały się włoskie i niemieckie statki, których obecność od miesięcy spędzała sen z powiek brytyjskiemu wywiadowi. Oficjalnie Hiszpania generała Franco pozostawała neutralna. Nieoficjalnie – neutralność kończyła się tam, gdzie zaczynała się wojna na Atlantyku. U-Booty polujące na alianckie konwoje korzystały z dyskretnego wsparcia w hiszpańskich i francuskich portach. Londyn wiedział o tym doskonale. Problem polegał na tym, że Winston Churchill nie mógł po prostu wysłać tam okrętów wojennych. Otwarte uderzenie oznaczałoby międzynarodowy skandal i ryzyko wciągnięcia Hiszpanii do wojny po stronie Hitlera.
Pozostało jeszcze 96% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.