Reklama

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Via Francigena

Historycy szacują, że szlak z Canterbury do Rzymu liczył około 1700 kilometrów. Pokonanie go zajmowało przeciętnie od 70 do 90 dni. W 990 r. wyruszył nim arcybiskup Sigeric. W kolejnych wiekach był nie tylko drogą pielgrzymów, ale też szlakiem wymiany towarów i idei.
San Gimignano – jedno z najpiękniejszych miast włoskich, nazywane toskańskim Manhattanem. Opodal mia

San Gimignano – jedno z najpiękniejszych miast włoskich, nazywane toskańskim Manhattanem. Opodal miasta przebiegał szlak pielgrzymkowy i handlowy do Rzymu – Via Francigena. Dzisiaj jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych włoskich miast

Foto: ZABELA23/SHUTTERSTOCK

W 990 r. arcybiskup Canterbury wyruszył w drogę. Sigeric nie był zwykłym pielgrzymem, ponieważ jako zwierzchnik Kościoła w Anglii jechał do Rzymu po paliusz – wełnianą stułę nakładaną na ramiona arcybiskupów, znak władzy i bezpośredniej zależności od papieża. Bez niego jego godność pozostawała niepełna. Paliusz mógł nadać wyłącznie biskup Rzymu.

Podróż zaczynała się na krańcu znanego świata. Z Canterbury Sigeric przeprawił się przez kanał La Manche, a potem ruszył na południe przez ziemie Franków. Europa końca X stulecia była mozaiką księstw, opactw i warowni, połączonych siecią dróg pamiętających jeszcze czasy rzymskie. Ale nie był to świat bezpieczny. Granice były płynne, gościńce pełne rabusiów, a przeprawy przez rzeki i góry zależały od pogody i dobrej woli lokalnych władców.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama