O tym, że zmarły w niedzielę gen. Wojciech Jaruzelski zostanie najprawdopodobniej pochowany na prestiżowych Powązkach wojskowych w Warszawie, pisaliśmy już we wczorajszej „Rz". We wtorek przed południem  potwierdził to rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk.

Kilka godzin później prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz powiedział, że pogrzeb, który odbędzie się w piątek o godz. 12, będzie miał charakter państwowy, czyli zostanie zorganizowany przez władze. ?– Wszystkie elementy tej uroczystości będą wyłącznie zgodne z wolą rodziny – wyjaśnił. Dodał, że rodzina chce, by uroczystości rozpoczęły się mszą świętą.

W „Rz" pisaliśmy już, że z decyzją o pochówku na Powązkach nie zgadza się prezes IPN dr Łukasz Kamiński.

Dzisiaj wydał oświadczenie w tej sprawie.

Przypomniał, że gen. Jaruzelski walczył z podziemiem niepodległościowym, współpracował ze zbrodniczą Informacją Wojskową, odpowiadał za antysemicką czystkę w wojsku  i stłumienie protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. Zdaniem dr. Kamińskiego stan wojenny generał wprowadził „na żądanie władz Związku Sowieckiego".

Jego oświadczenie nie jest jedynym protestem w sprawie pochówku. „Śmierć Wojciecha Jaruzelskiego nie może wpłynąć na zniekształcenie postrzegania ogromu krzywdy, jaka została wyrządzona Polakom przy jego udziale" – oświadczyło Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Listy m.in. do prezydenta i premiera wysłali też  Studenci dla Rzeczypospolitej.

Gen. Wojciecha Jaruzelskiego tradycyjnie bronią politycy SLD, natomiast prawica wcale nie jest zgodna co do pogrzebu.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Konserwatywny publicysta Rafał Ziemkiewicz nazwał  na Twitterze wybór miejsca pochówku „na ten moment najlepszym rozwiązaniem". Przypomniał, że generał nie spocznie w Alei Zasłużonych, ale w kwaterze I Armii Ludowego Wojska Polskiego, z którą podczas drugiej wojny światowej zdobywał m.in. Wał Pomorski.