Autorki właśnie tego serwisu otrzymały w tym roku European Press Prize za śledztwo dziennikarskie ukazujące, jak partia Ilana Szora – prorosyjskiego oligarchy, który uciekł z Mołdawii przed 15-letnim wyrokiem więzienia za największe w historii kraju oszustwo bankowe – z Rosji próbowała wpłynąć na wybory prezydenckie z 2024 r. Śledztwo pokazało, jak siły prorosyjskie budowały siatkę wpływów, werbowały uczestników prorosyjskich manifestacji. Transfery finansowe odbywały się w rublach na konta w objętym sankcjami banku albo w gotówce w mołdawskich lejach. Za pracę w terenie płacono dziennie 2000 lei, czyli ok. 400 złotych (średnia emerytura w Mołdawii to niecały 1000 złotych). Dziś w redakcji Ziarul de Gardăwisi oprawiona w ozdobną ramkę plastikowa reklamówka, a do niej przyklejone cztery banknoty 100-lejowe – trofea z pracy pod przykryciem, które zdobyły autorki nagrodzonego reportażu „Służąc Moskwie” – tak płacono uczestnikom prorosyjskich wieców.