Reklama

„Kinder, Küche, Kirche!”, czyli kobiecość według nazistów

Nauczycielki, pielęgniarki, telegrafistki, żony, nadzorczynie, matki, kontrolerki rasy, doradczynie, asystentki, protokolantki, przedszkolanki… Lista profesji kobiet zaangażowanych w bestialski system narodowego socjalizmu jest długa.

Publikacja: 13.11.2025 21:00

Członkinie Związku Niemieckich Dziewcząt (BDM) w drodze na majówkę; między 1939 a 1944 r.

Członkinie Związku Niemieckich Dziewcząt (BDM) w drodze na majówkę; między 1939 a 1944 r.

Foto: Staatsarchiv_Sigmaringen

Fragment książki Jana Jakuba Grabowskiego „Suki, wiedźmy i bestie. Historie nadzorczyń z niemieckich obozów koncentracyjnych”, która ukazała się nakładem wydawnictwa HI:STORY (Otwarte). Tytuł, śródtytuły i skróty pochodzą od redakcji.

Przez wiele lat ich udział w funkcjonowaniu III Rzeszy był jednak niemal całkowicie bagatelizowany. Przełom w postrzeganiu tej kwestii nastąpił dopiero pod koniec XX wieku. Wynikało to zarówno z długo utrzymującego się przekonania o „męskim” charakterze wojny, jak również ze wstydu, niechęci, wyparcia oraz spłycania, wręcz infantylizacji całego zagadnienia. Sprowadzano je do istnienia kilku „bestii”, co nadawało zjawisku incydentalny i – co chyba najbardziej istotne dla mas – sensacyjny charakter. Do takiego stanu rzeczy przyczyniła się również powszechna w dyskursie humanistycznym marginalizacja kobiet. Zazwyczaj myślimy o pomijaniu ich osiągnięć i pozytywnego wkładu w historię, milczy się tymczasem także o ich udziale w okrucieństwach, w tym dokonywanych podczas II wojny światowej. Jeśli już mówiono o Niemkach w ciągu długich powojennych dekad, to – jak wskazuje Wendy Lower – były one najczęściej przedstawiane jako: „ciche bohaterki, które muszą posprzątać bałagan po wstydliwej przeszłości, ofiary gwałcicieli z Armii Czerwonej albo flirciary zabawiające amerykańskich żołnierzy. Rodzące się nurty feministyczne podkreślały wiktymizację kobiet, a nie ich zbrodniczą działalność […]”. Był to jednak mit, w dodatku tak silny, że nie zdołały go zburzyć ani relacje świadków, ani powojenne procesy, ani wreszcie książki czy filmy mające na celu dotarcie do jak najszerszego grona odbiorców.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Historia świata
Niezwykle burzliwa historia Chin. Dziesięć dynastii
Historia świata
O „elektrykach” przypomniano sobie w dobie kryzysów naftowych
Historia świata
Dawniej istotą podróżowania była powolność. Jak jest dziś?
Historia świata
Fatalny eksperyment prohibicyjny
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama