Reklama
Rozwiń
Reklama

Migawki z Ameryki Północnej

Po niemal 40 latach od ostatniej wizyty w Nowym Jorku widzimy zmiany w Wielkim Jabłku. Miasto wspięło się jeszcze wyżej. Jest czyściej i porządniej, także w metrze. Wjazd na szczyt kultowego The Empire State Building – obowiązkowy.
Pomnik króla Władysława Jagiełły w Central Parku, zaprojektowany przez Stanisława K. Ostrowskiego

Pomnik króla Władysława Jagiełły w Central Parku, zaprojektowany przez Stanisława K. Ostrowskiego

W latach 80. XX wieku z 86. piętra The Empire widać było cały Central Park rozciągający się w oddali w swej ciemnozieloności. Dziś zasłaniają go nowe gaje wieżowców, przy których warszawskie są jak domki z placów zabaw. Duże połacie miejskiego parku-giganta majaczą przed oczami dopiero na 102. piętrze wieżowca, który w 2031 r. będzie już stulatkiem.

U nas wysokość konstrukcji wyrośniętych ponad miarę mierzą (sprytnie) z iglicami. Mury The Empire State Building (nazwa od przydomku stanu Nowy Jork) kończą się na 381. metrze, a wyrastająca ponad dach iglica miała służyć do cumowania sterowców. Nic z tego nie wyszło z powodu bardzo silnych wiatrów dujących tam w górze.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama