Współczesna wiedza idzie jeszcze dalej w tej kwestii. Wiele wspólnych cech fizjologicznych ludzi i małp dowodzi, że nasz gatunek po prostu powinien być zaliczany do naczelnych, czyli rzędu z gromady ssaków o najbardziej rozwiniętym mózgu i zdolnościach poznawczych.
To wypaczenie semantyczne teorii Darwina wyrażone skrótem myślowym, że „człowiek pochodzi od małpy”, oburzało wielu ludzi epoki wiktoriańskiej, a szczególnie przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich. O dziwo, pod tym względem szczególnie nieugięci byli protestanccy krytycy darwinizmu. Być może w pewnym momencie zdołaliby nawet wypchnąć Karola Darwina na margines świata naukowego, gdyby wsparcia nie udzielił mu jeden z najbardziej „bojowych” zwolenników teorii ewolucji i błyskotliwych umysłów tamtej epoki, znakomity brytyjski biolog Thomas Henry Huxley (1825–1895).