W 1453 roku, tuż przed zdobyciem przez Turków Konstantynopola, część elit tego miasta zdołała z pomocą floty weneckiej wywieść ze stolicy imperium bizantyjskiego starożytne greckie i rzymskie manuskrypty i zdobyte podczas wypraw krzyżowych arabskie dzieła naukowe. Wraz z wiedzą zgromadzoną w dawnych księgach, do Wenecji płynęła także liczna grupa rzemieślników, lekarzy, matematyków i przyrodników bizantyjskich. Wśród nich byli między innymi słynni konstantynopolscy szkłodzieje, którzy po przybyciu na wenecką lagunę osiedlili się głównie na wyspach otaczających Wenecję, a nie w samym mieście. Ich małe huty szkła bardzo dymiły i truły powietrze. Najwięcej takich warsztatów powstało więc na oddalonej od centrum wyspie Murano, gdzie do dzisiaj produkuje się kunsztowne wyroby szklane. Bizantyjscy szkłodzieje chętnie przyjmowali do nauki włoskich uczniów i przekazywali im niezwykłą sztukę produkcji szkła. Jeden z tych weneckich rzemieślników znacząco przyczynił się do rozwoju nauk przyrodniczych.