Reklama

„Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”

List polskich biskupów z listopada 1965 r. i wymiana epistoł z niemieckim Episkopatem pozostają w dziejach ludzkości pionierskim wydarzeniem na wspólnej arenie polityki i religii.
Kardynał Julius A. Döpfner (1913–1976) – przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich w latach 19

Kardynał Julius A. Döpfner (1913–1976) – przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich w latach 1965–1976

Foto: Ekpah /Wikimedia Commons

Kardynał Stefan Wyszyński po raz ostatni spojrzał na obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i nie bez wahania jako pierwszy chwycił za pióro. Przełamał swoje narodowo-patriotyczne opory i złożył podpis pod listem, który tylko zaaprobował. Nie był jego autorem. Niepodważalna pozycja prymasa w Episkopacie przesądziła o przyjęciu dokumentu. Każdy z obecnych 36 polskich biskupów, którzy przybyli do Rzymu na ostatnią sesję soboru watykańskiego II – reszcie nie wydano paszportów – podpisał się pod prymasem. Większość zebranych z wypiekami na twarzy. Bo w ten zimny jesienny wieczór, 18 listopada 1965 r., Papieski Instytut Polski w Rzymie stał się areną burzliwej debaty. Czy przyjąć list, którego tekstu w języku polskim żaden z obecnych nie widział na oczy. Epistołę sporządzono od razu po niemiecku. Ale jej prawdziwy dynamit skrywało ostatnie, przeszywające w swej wymowie zdanie: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Padało ono 20 lat po wojnie, zaledwie 20 lat po tym, kiedy kominy w Auschwitz przestały dymić. Wyszyński zdawał sobie sprawę z politycznej miny, na jaką wstępuje.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama