Profesor Engelking mówiła w rozmowie z TVN24, że podczas powstania Polacy zawiedli Żydów, mimo że mieli duży potencjał, by stać się ich sojusznikami.
- Można było mieć nadzieję, że będą się inaczej zachowywać, że będą neutralni, że będą życzliwi, że nie będą do tego stopnia wykorzystywać sytuacji i nie będzie tak rozpowszechnionego szmalcownictwa- mówiła prof. Engelking.
Słowa naukowczyni, szefowej Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, oburzyły głównie prawą stronę sceny politycznej. Premier Morawiecki nazwał jej wypowiedź "skandaliczną", a minister edukacji Przemysław Czarnek zapowiedział, że "nie będzie finansował na większą skalę instytutu, który utrzymuje tego rodzaju ludzi, którzy po prostu obrażają Polaków".
Czytaj więcej
Od kilku dni przedstawiciele władzy zajmują się piętnowaniem prof. Barbary Engelking, dyrektorki Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofi...
Prof. Engelking wsparło środowisko naukowe, do którego dołączyli przedstawiciele Międzynarodowego Instytutu Badań nad Holokaustem Jad Waszem w Jerozolimie.
W liście, podpisanym przez prof. Dana Michmana, szefa Jad Waszem i przewodniczącego Katedry Studiów nad Holokaustem
im. Johna Najmanna, piszą o oburzeniu "niepohamowanymi i bezpodstawnymi atakami" na polską uczoną.
Prof. Michman pisze, że w imieniu badaczy Holokaustu na świecie wyraża zdecydowane poparcie dla wolności badań akademickich i osobiście dla prof. Engelking.
Michman podkreśla, że środowisko naukowe zna prof. Engelking i jej pracę od wielu lat i może zaświadczyć o jej uczciwości osobistej i zawodowej oraz o wysokich standardach naukowych.
Szef Jad Waszem zauważa, że wielu naukowców skorzystało ze znaczącego wkładu, jaki wniosła prof. Engelking w badanie nad Holokaustem w Polsce, zwłaszcza w odniesieniu do relacji między Polakami a ich walczącymi o przetrwanie sąsiadami Żydami.
Badacze szczególnie doceniają skrupulatne badania i ich staranną interpretację zawarte w opublikowanej w 2016 roku książce "Jest taki piękny słoneczny dzień... Losy Żydów szukających pomocy na wsi polskiej 1942-1945", oraz we współredagowanej przez Barbarę Engelking i Jana Grabowskiego książce "Noc bez końca"", wydanej we współpracy przez Jad Waszem i amerykańskie wydawnictwo Uniwersytetu Indiany w Bloomington [w Polsce ta książka ukazała się pod tytułem "Dalej jest noc. Zagłada Żydów w poszczególnych powiatach okupowanej Polski". Po jej publikacji wspierana przez Redutę Dobrego Imienia rodzina jednej z wymienionych w niej osób, o której napisano, że była współodpowiedzialna za wydanie Niemcom grupy Żydów, wytoczyła Engelking i Grabowskiemu proces o zamieszczenie nieprawdziwych danych. Wyrok sądu pierwszej instancji nakazał im przeproszenie rodziny, sąd apelacyjny jednak oddalił powództwo w całości - red].
Czytaj więcej
„Zdecydowanie twierdzimy, że procedura prawna nie jest właściwym miejscem do rozstrzygania sporów historycznych”, a „prawo historyków do prowadzeni...
"Wyważone i przemyślane podejście i chęć zmagań z trudnym i budzącym niepokój tematem przyczyniły się do podziwu i szacunku dla prof. Engelking wśród kolegów z całego świata" - pisze prof. Michman.
"Odrzucamy próby wypaczania historii i oczerniania nazwisk poważnych uczonych" - czytamy dalej. "Ideologicznie napędzane ataki na prof. Engelking są w rzeczywistości atakami na wszystkich o otwartych umysłach, którzy szukają wyjaśnienia, w jaki sposób mogło w ogóle dojść do Holokaustu, aby zbadać bolesne aspekty historii ludzkości w możliwie wyważony sposób".
"Niech minie ciemność i powróci otwartość, którą kiedyś znali polscy badacze" - kończy swój list prof. Dan Michman.