Reklama

28 czerwca 1919 r.: Racje Wersalu

Konferencję pokojową w Paryżu wieńczy traktat, który przesądza o niepodległości Polski, ale nie o charakterze państwa.

Aktualizacja: 18.02.2018 13:40 Publikacja: 17.02.2018 23:01

Konferencja pokojowa w Paryżu, 1919 r. Oficerowie opracowują mapę Polski

Konferencja pokojowa w Paryżu, 1919 r. Oficerowie opracowują mapę Polski

Foto: FPG/Getty Images, Paul Thompson

Red

Niemcy podpisują traktat pokojowy, uznając na swoim wschodzie polskie państwo, lecz zgodę na linię graniczną przyjmują za zabieg taktyczny, tymczasowy, wymagający radykalnej rewizji w przyszłości. Alianci, zaakceptowawszy zasadnicze postulaty Polski na zachodzie, nie aprobują polityki wschodniej polskich władz, kwestionując ich roszczenia wobec sąsiedzkich narodów. Jednocześnie z finałem konferencji w Wersalu, kończą się w Galicji Wschodniej walki z Ukraińcami – Polacy zwyciężają.

Pokój, ustanowiony przez konferencję międzynarodową, nie jest docelowy dla żadnego z krajów na Wschodzie. Niejasny status Rosji (trwa wojna domowa), Białorusi, Ukrainy, Litwy... – czyni z postulatu odbudowy polskich Kresów, jako warunku stabilizacji Rzeczypospolitej, zapowiedź wojenną. Polska nie jest też pewna wywiązania się Niemiec z ustaleń traktatu. A jednak jej niepodległość zostaje potwierdzona.

Stanisław Kozicki (polityk i publicysta ruchu narodowego, współpracownik Romana Dmowskiego)

Wręczono projekt traktatu Niemcom. [...] Artykuły dotyczące granic Polski [...] nie mogły zadowolić delegacji polskiej. Przez ustanowienie Wolnego Miasta Gdańska i plebiscytu w okręgu kwidzyńskim, dostęp Polski do morza był ograniczony; plebiscyt w okręgu olsztyńskim [...] wzmacniał Prusy Wschodnie niemieckie, będące stałym dla Polski niebezpieczeństwem. Polska odzyskiwała jednak Poznańskie, Górny Śląsk i otrzymywała dostęp do morza – nasze zasadnicze postulaty były spełnione. Delegacja polska nie chciała proponować zmian w ustalonym projekcie traktatu, by nie wzmacniać tendencji niemieckiej do zmian zasadniczych na naszą niekorzyść. [...]

Rada Najwyższa [konferencji pokojowej] postanowiła wprowadzić zmiany w projekcie traktatu na niekorzyść Polski [...] – przede wszystkim ze względu na Górny Śląsk [gdzie zaplanowano przeprowadzenie plebiscytu].

Reklama
Reklama

Paryż, 7 maja 1919

[Stanisław Kozicki, Sprawa granic Polski na konferencji pokojowej w Paryżu 1919 roku, Warszawa 1921]

Jan Smuts (generał armii brytyjskiej) w liście do premiera Wielkiej Brytanii Davida Lloyda George'a

Jestem przekonany, że powiększając niesłusznie Polskę nie tylko obalamy wyrok historii, ale popełniamy kardynalny błąd, który jeszcze zemści się w toku dziejów. Nowa Polska obejmować będzie miliony Niemców (i Rosjan) i okręgi z ludnością niemiecką (i rosyjską) albo też takie, które przez długie okresy stanowiły część Niemiec (albo Rosji). Można przecież z pewnością przyjąć, że zarówno Niemcy, jak i Rosja znowu staną się wielkimi mocarstwami i że wciśnięta pomiędzy nie nowa Polska może prosperować tylko przy ich dobrej woli.

Paryż, 22 maja 1919

[Sprawy polskie na konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 r. Dokumenty i materiały, t. 1, Warszawa 1965]

Reklama
Reklama

Delegacja niemiecka w uwagach do warunków pokoju

Z pominięciem wszelkich względów etnograficznych, przyłącza się do Polski liczne miasta niemieckie i znaczne obszary czysto niemieckie jedynie w tym celu, aby dać Polsce wobec Niemiec dobre granice wojskowe i ważne węzły kolejowe. [...] Takie rozstrzygnięcie byłoby zaprzeczeniem zasady Wilsona, który poleca przy rozstrzyganiu spraw narodowościowych unikać tworzenia zaczątków nowych sporów lub nieprzyjaźni albo utrwalania takich zaczątków, które mogą z wszelkim prawdopodobieństwem zakłócić prędzej lub później pokój Europy i – co za tym idzie – całego świata.

Paryż, 29 maja 1919

[Sprawy polskie na konferencji pokojowej...]

Z artykułu w „Kurierze Poznańskim"

Stało się to, czego nikt się nie spodziewał, gdy 7 maja, zginającym się pod ciężarem winy delegatom niemieckim, dumni przedstawiciele zwycięskiej koalicji wręczali w Wersalu warunki traktatu pokojowego. [...] W ciągu tych kilku tygodni Niemcy rozlicznymi środkami wyrafinowanej akcji zakulisowej zdołali skruszyć jednolitość koalicji, osłabić jej energię, potrafili groźbą niepodpisania zastraszyć sprzymierzeńców przed konsekwencjami zerwania rokowań i wepchnęli ich na pochyłą drogę targów i koncesji.

Reklama
Reklama

Poznań, 12 czerwca 1919

[„Kurier Poznański" nr 134/1919]

Z artykułu w niemieckiej gazecie „Vorwaerts"

Podpisany pod przymusem pokój dla Ententy będzie bez znaczenia. Szał zwycięstwa we Francji minie bardzo szybko. Dla nas układ pokojowy będzie tylko świstkiem papieru i nie spoczniemy, dopóki ten dokument, który bezcześci wielkie pojęcia o honorze i przyzwoitości, nie będzie zniszczony. Dzień zmartwychwstania nastąpi na pewno.

Berlin, 24 czerwca 1919

Reklama
Reklama

[„Kurier Poznański" nr 144/1919]

Z artykułu w „Robotniku"

Pokój zawarto i podpisano, [...] nie ma jednak pokoju w stosunkach ludzkich, zarówno między narodami, jak poszczególnymi klasami, zarówno w sercach ludzkich, jak i umysłach, zarówno w układzie politycznym, jak i w przyszłości ekonomicznej dotkniętej wojną ludzkości. [...] Cały olbrzymi kompleks spraw narodowościowych byłej Rosji, a po części też Austrii, nie został nawet tknięty. [...] Od początku kongresu zdawano sobie sprawę z niezmiernej doniosłości zagadnienia tego i jeżeli mimo to traktat pokojowy podpisano, pozostawiając otworem kwestię Rosji, to stało się to z tej prostej przyczyny, że zagadnienie polityczne Rosji jest w dużej części zagadnieniem społecznym każdego z państw koalicji.

Warszawa, 2 lipca 1919

[„Robotnik" nr 234/1919]

Reklama
Reklama

Z artykułu w „Kurierze Poznańskim"

Generalny Sekretariat Konferencji Pokojowej zakomunikował ukraińskiej delegacji następujące postanowienie najwyższej Rady Koalicyjnej: rząd polski otrzymał polecenie prowadzenia w Galicji Wschodniej administracji cywilnej, na podstawie poprzednich układów z państwami Koalicji. Administracja cywilna w Galicji Wschodniej przewiduje i daje możliwość miejscowej ludności daleko idącej terytorialnej autonomii, tudzież możliwość politycznej, religijnej i osobistej swobody. Ukraińska delegacja pokojowa złożyła przeciwko tej decyzji najostrzejszy protest i zawiadomiła Koalicję, że Ukraińcy mają na to tylko jedną odpowiedź: w Galicji Wschodniej nie zaniechają dalszej walki tak długo, póki znienawidzone władze polskie nie usuną się z tego kraju.

Poznań, 20 lipca 1919

[„Kurier Poznański" nr 166/1919]

Premier Ignacy Jan Paderewski podczas debaty nad ratyfikacją traktatu pokojowego w Sejmie

Reklama
Reklama

Ojczyzna nasza wolna nareszcie! Traktat pokojowy, podpisany przez Niemców, uznał niepodległość Polski, główne sprzymierzone i stowarzyszone mocarstwa stwierdziły ją uroczyście. Jeśli plebiscyt na Warmii, w Prusach Książęcych i na Górnym Śląsku na naszą wypadnie korzyść, to odzyskamy znaczny szmat macierzystej ziemi [...]. Dziś już śmiało rzec można, że tam na zachodzie stanęła pokaźna i piękna część państwowego gmachu Polski, stanęła mocno, na prawnych podstawach, uznana przez wszystkie ludy i narody, przez wszystkie największe świata potęgi. (brawa, głos: A gdzie jest Gdańsk?) [...] Interes naszego narodu wymaga, ażeby tam na zachodzie było nas Polaków jak najwięcej, a Niemców jak najmniej. [...]

Pomówmy otwarcie. Aliantom nie pomogliśmy wiele, [...] a jednak żądamy, ażeby oni głównie o nas myśleli, nami się zajmowali, najkorzystniej nasze tylko załatwiali sprawy. [...] Ocknijcie się, otrząśnijcie, bo w całym długim szeregu dnia piękniejszego, sławniejszego, wiekopomniejszego nie ma, daty szczęśliwszej, piękniejszej i płodniejszej niż dzień 28 czerwca 1919. [...]

Czekają nas wielkie przeciwieństwa i ciężkie trudy. Od dalszego układu pokojowego, a poniekąd od szybkiego zwycięstwa polskiego oręża losy kresów wschodnich i wielkość Polski zależeć będzie. Powiedzmy jednakże sobie śmiało i otwarcie, że siła, zdrowie i trwałość Rzeczpospolitej tylko od nas samych zależą.

Warszawa, 30 lipca 1919

[Posiedzenie Sejmu Ustawodawczego z dnia 30 lipca 1919, Warszawa 1919]

Stanisław Kutrzeba (historyk prawa, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego)

To, co nam przyniosła wojna, przewyższa ogromnie wszelkie nadzieje, jakie mieć mogliśmy w jej początkach. [...] Polska zjednoczona sporo jest większą od spodziewanej, gdyż przy zwycięstwie koalicji, w skład której wchodziłaby jeszcze Rosja, nasza wschodnia granica biegłaby bardzo blisko Wisły i Sanu, ponadto Polska jest także niepodległą, a nie autonomiczną doczepką w olbrzymim cielsku rosyjskim. [...]

Czy my, w tych warunkach, w jakich dostajemy Polskę, możemy się skarżyć, że nie wszystkie nasze pragnienia zostały spełnione? Bólem okresu rozbiorów zasłużyliśmy na tę Polskę, ale – czy myśmy wojnę wygrali? Czy myśmy pokój dyktowali? Czyż się możemy dziwić, że ci, którzy są zwycięzcami, najpierw swój interes, przed naszym, wysuwają?

Kraków

[Stanisław Kutrzeba, Kongres, traktat i Polska, Warszawa 1919]

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama