– 10 kwietnia tego roku doszło do wielkiej tragedii. Odruch współczucia i sympatii milionów Rosjan został przez Polaków dostrzeżony. Został dostrzeżony i doceniony. Dziękujemy za każdą łzę, za każdy zapalony znicz, za każde wzruszające słowo – powiedział wczoraj Jarosław Kaczyński, kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyborach prezydenckich, w specjalnie przygotowanym nagraniu "Do przyjaciół Rosjan".
Nawiązując do gestów sympatii ze strony Rosjan po katastrofie pod Smoleńskiem, w której zginął jego brat – prezydent Lech Kaczyński, prezes PiS powiedział, że widzi szansę na przełom w stosunkach polsko-rosyjskich.
– Są w historii takie momenty, które potrafią zmienić wszystko, które potrafią zmienić bieg historii. Mam nadzieję i taką nadzieję mają także miliony Polaków, w tym i ci, którzy popierali Lecha Kaczyńskiego, że taki moment nadchodzi, że dojdzie do tej wielkiej potrzebnej zmiany dla nas, dla naszych dzieci, dla naszych wnuków – podkreślił.
Dodał, że pojednanie między narodami musi być oparte na prawdzie. – Polacy pamiętają ciosy i kule zbrodniarzy z NKWD. Ale pamiętają także, że w tym strasznym czasie od bardzo wielu Rosjan spotykała ich pomoc.
W wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego nie zabrakło wątków osobistych. Mówił, że to właśnie dzięki życzliwości Rosjanina jego dziadek Aleksander Kaczyński mógł uratować życie swoje i żony (pracował na okupowanych przez Sowietów Kresach, jego zastępca ostrzegł go przed wywózką).
Przesłanie Jarosława Kaczyńskiego zostało pokazane wczoraj w Warszawie na konferencji prasowej jego sztabu wyborczego. Sam kandydat nie był obecny.
Wystąpienie przygotowane w dwujęzycznej wersji odtworzono na ekranie telebimu. Politycy PiS umieścili też nagranie na portalu YouTube.
Jak ustaliła "Rz", autorem koncepcji przesłania jest Michał Bichniewicz, dyrektor biura sztabu wyborczego. Sztab sporządził szkic z ogólnym zaleceniami, m.in. by treść była bezpośrednia i niezbyt długa.
Poproszono czterech autorów zewnętrznych o napisanie swoich wersji. Ostateczny tekst przesłania to kompilacja ich propozycji wzbogacona o spore dopiski Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS dodał wszystkie wątki osobiste – przede wszystkim o swoim bracie oraz o dziadku.
Pracownicy sztabu wyborczego PiS w trakcie prac nad klipem sondowali Rosjan, m.in. pracujących w Polsce dziennikarzy – dowiedziała się "Rz". Większość z nich uznała, że przesłanie Kaczyńskiego zostanie pozytywnie przyjęte w Rosji.
Dobrze oceniają je też polscy eksperci.
– Słowa Jarosława Kaczyńskiego o potrzebie budowy w prawdzie pojednania z Rosją i wdzięczności za życzliwe gesty ze strony Rosjan są niezwykle ważne. Jest on autorytetem dla sporej części społeczeństwa, która odnosi się niechętnie do narzucanego odgórnie pojednania – twierdzi historyk prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
– Przesłanie ma sens o tyle, że osłabia wizerunek Kaczyńskiego jako rusofoba – uważa prof. Włodzimierz Marciniak z Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu, znawca Rosji.