Reklama

Deklaracja pamięci o Auschwitz

Rusza kampania, która ma pomóc zebrać fundusze dla muzeum
Wyzwolenie więźniów obozu Auschwitz-Birkenau w styczniu 1945 r.

Wyzwolenie więźniów obozu Auschwitz-Birkenau w styczniu 1945 r.

Foto: Associated Press

Na czwartkowe obchody 66. rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau przyjeżdżają prezydenci Polski i Niemiec – Bronisław Komorowski oraz Christian Wulff.

W czasie uroczystości Fundacja Auschwitz-Birkenau ogłosi rozpoczęcie kampanii "Intervene Now!" ("Działaj teraz"). Ma ona pomóc w zebraniu 120 mln euro na tzw. fundusz wieczysty, który sfinansuje wieloletni program konserwacji baraków, ruin krematoriów i pamiątek po więźniach.

– Dzięki milczącej obecności sprawiają, że nikt nie może zaprzeczyć, iż najgorsze zbrodnie XX w. miały miejsce – twierdzi Władysław Bartoszewski, prezes rady fundacji i były więzień obozu, który dziś podpisze deklarację pamięci.

"Chcę pomóc w zachowaniu tego świadectwa jako żywego symbolu ludobójstwa i nietolerancji. Popieram zbiórkę funduszy, aby powstrzymać postępującą degradację Miejsca Pamięci" – głosi tekst deklaracji.

Odczyta go 22-letni Maciej Bulanda, wolontariusz fundacji. – Czuję się wyróżniony – podkreśla. – Apel jest adresowany także do ludzi młodych.

Reklama
Reklama

Dziś na Facebooku ma ruszyć strona internetowa kampanii. Znajdziemy na niej m.in. utwory muzyczne ofiar i ocalonych oraz fotografie z obozu. Dostępne będą materiały edukacyjne, z których mogą korzystać szkoły.

Ogłoszenia o kampanii ukażą się w gazetach, m.in. "Rzeczpospolitej", izraelskich "Haaretz" i "Yediot Ahronot", dziennikach francuskich, a nawet brazylijskich. Chodzi o to, by na rzecz ochrony miejsca wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO zaangażowali się ludzie, organizacje i rządy z całego świata.

– Rocznie na ów ambitny plan konserwacji potrzebujemy ok. 4 – 5 mln euro – szacuje Jacek Kastelaniec, dyrektor Fundacji Auschwitz-Birkenau. – Chodzi nie tylko o umocnienie baraków, ale też m.in. konserwację dzieł sztuki więziennej czy tysięcy fotografii. To odsetki z funduszu wieczystego mają zapewnić ich ocalenie. Na razie mamy deklaracje o wpłatach ok. 80 mln euro. Całość chcielibyśmy zebrać najpóźniej do 2016 r.

Dodaje, że kradzież napisu "Arbeit macht frei" znad bramy byłego obozu, do jakiej doszło w grudniu 2009 r., uświadomiła wielu ludziom, jak bardzo trzeba dbać o to szczególne miejsce.

Fundację hojnie wsparły już rządy Polski, Niemiec, Austrii oraz Stanów Zjednoczonych. Niemcy podpisały właśnie umowę dotyczącą przekazania 60 mln euro w ciągu najbliższych kilku lat. Mniejsze kwoty wpłacają m.in. Belgia, Holandia, Czechy czy Estonia.

Muzeum Auschwitz-Birkenau to prawie 200 ha terenu, 155 budynków i 300 ruin, a także ponad 100 tys. osobistych rzeczy po zamordowanych, dokumentów archiwalnych i dzieł sztuki.

Reklama
Reklama

Dotąd muzeum utrzymywało się głównie dzięki wsparciu polskiego budżetu i dochodom własnym, choć ma ustawowy zakaz pobierania opłat za bilety wstępu. Turyści kupują jednak np. różne wydawnictwa, a grupy zwiedzających wynajmują przewodników.

W 2010 r. utrzymanie muzeum kosztowało 45,1 mln zł. Pomoc z zagranicy wyniosła tylko 0,9 proc. tej sumy (0,4 mln zł). Ubiegły rok był rekordowy dla Auschwitz pod względem gości. Przyjechało tu aż 1,38 mln odwiedzających – najwięcej w ponad 60-letniej historii tego miejsca. To najczęściej odwiedzana placówka muzealna w Polsce. Większość gości – aż 850 tys. – to uczniowie i studenci.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama