Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach, w którym mieści się Muzeum Narodowe w Kielcach, jest miejscem wyjątkowym. „Siedzibę tę wzniósł ku wygodzie swych następców biskupów krakowskich godzien wieczystej pamięci Jakub Zadzik z najwyższej łaski biskup krakowski i książę siewierski roku Chrystusowego 1642, pontyfikatu swego roku siódmego, który zmarł ku wielkiej żałości całego Królestwa". Dziś pałac jest wizytówką Kielc.
Ostatnie blisko cztery lata były dla Muzeum Narodowego w Kielcach dość niezwykłe. Jedni mówią o rewolucji, inni o ewolucji. Pałac Biskupów Krakowskich w roku 2011 odwiedziło ponad dwukrotnie więcej zwiedzających niż w roku poprzednim. Zwielokrotniły się wpływy do kasy ze sprzedanych biletów i wydawnictw. Niemal ośmiokrotnie wzrosła liczba wydarzeń edukacyjnych, w których muzeum widzi podstawę wychowania ludzi wrażliwych, otwartych na sztukę, a więc także swoją przyszłość jako instytucji.
W tym samym czasie wsparcie realizacji wystaw i działań artystycznych ze strony sponsorów zwiększyło się siedmiokrotnie. Na muzeum spłynęła lawina nagród i wyróżnień. Ministerstwo Edukacji Narodowej przyznało mu tytuł Miejsca Odkrywania Talentów, Wędrowca Świętokrzyskiego przyznał Samorząd Województwa Świętokrzyskiego, a wyróżnienie przypadło w Świętokrzyskiej Nagrodzie Jakości 2009. Polską Nagrodę Jakości muzeum odebrało już rok później. W tym samym roku muzeum było laureatem nagrody Znakomity Przywódca, a także zdobyło Złote Godło w konkursie Najwyższa Jakość Quality International.
Dyrektorowi Muzeum Narodowego w Kielcach Robertowi Kotowskiemu wystarczyły dwa lata – od stycznia 2009 roku – by z rąk ministra kultury odebrać odznakę honorową Zasłużonego dla Kultury Polskiej. I choć dyrektor nie uważa za właściwe nazywanie go rewolucjonistą, to właśnie od czasu, gdy objął stanowisko, placówka dostała nowe życie, nową jakość i wiele dowodów uznania. Okazało się, że nawet w przypadku muzeum, instytucji na wskroś konserwatywnej i z racji powierzonej jej roli odstającej od realiów świata nowych technologii i wolnorynkowych zasad, można osiągnąć sukces.
– Gdy obejmowałem stanowisko dyrektora, pytaniem nie było, jak archaiczna instytucja otaczająca opieką dziedzictwo kulturowe ma choćby przetrwać, konkurować, a może nawet zwyciężyć w obecnym świecie mającym do zaoferowania technologie, systemy, procesy, biznesplany, nowoczesne zarządzanie etc. – mówi Robert Kotowski. – Pytaniem było, jak ze wszystkiego, co jest znakiem dzisiejszych czasów i przeciwieństwem strzeżonej przez nas historii, uczynić sojusznika.
I to się udało. Mimo że nie brakowało przeciwników twierdzących, iż nie uchodzi bratać ochrony dziedzictwa kulturowego z bezkompromisową teraźniejszością, powiódł się i przyniósł wymierne korzyści plan nowego zarządzania. Zarządzania nowoczesnego, pod dyktando czasów, zasad rynku, technologii, planowania, realizacji zadań.
Muzeum Narodowe w Kielcach jest pierwszą w Polsce instytucją o randze narodowej, która wdrożyła system zarządzania jakością. Wprowadzenie nowoczesnych systemów informatycznych pozwoliło zminimalizować pracę nad dokumentacją w papierowej formie. Każde działanie muzeum odbywa się według nowoczesnych zasad zarządzania projektowego i za pomocą narzędzi informatycznych wspomagających komunikację, relacje z widzami, partnerami i klientami.
Muzeum stworzyło nową stronę internetową www.mnki.pl, rozbudowało i unowocześniło działania edukacyjne, wśród których są propozycje nawet dla trzylatków, dostosowało Pałac Biskupów Krakowskich do potrzeb osób niepełnosprawnych, a także było pomysłodawcą współpracy ze wszystkimi kieleckimi muzeami, czego rezultatem jest powołanie Stałej Konferencji Dyrektorów Muzeów Kieleckich i corocznych obchodów Święta Muzealnika.
W tym roku, płynąc na fali popularności, muzeum postanowiło realizować ogólnopolską kampanię promocyjną pod hasłem „Zakręt na kulturę". Kielecka placówka jest obecna w prasie, radiu, telewizji, Internecie, na billboardach i autobusach. W Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi i Katowicach zagości specjalny multimedialny kontener, w którym będzie można odbyć wirtualną podróż po Pałacu. Odwiedzając zaś Kielce, grzechem będzie ominąć Pałac Biskupów Krakowskich.