Reklama

Czechosłowacja wysuwa roszczenia, Polska szykuje czołgi

W czerwcu 1945 r. omal nie doszło w Europie do wybuchu kolejnej wojny. Gdyby Moskwa nie zakazała się bić, Polska i Czechy zapewne zbrojnie rozstrzygnęłyby spór o przygraniczne tereny.
W końcu Sowieci tupnęli nogą, kazali wyciszyć spór i zadekretowali przyjaźń obu krajów. W 1947 r. pr

W końcu Sowieci tupnęli nogą, kazali wyciszyć spór i zadekretowali przyjaźń obu krajów. W 1947 r. premiera Klementa Gottwalda witano więc w Warszawie jak sojusznika

Foto: EAST NEWS

Polsko-czechosłowacki spór graniczny z lat 1945–1947 jest wydarzeniem niemal zupełnie nieznanym i zapomnianym. Choć w okresie II wojny światowej przywódcy obu państw prowadzili na emigracji rozmowy na temat federacji, to bezpośrednio po zakończeniu działań wojennych stosunki między Warszawą a Pragą stały się bardzo napięte. Realna była nawet groźba wybuchu konfliktu zbrojnego. Obok sprawy Zaolzia do rozpalenia sporu przyczyniły się pretensje naszych południowych sąsiadów do okolic Raciborza, Głubczyc i Kłodzka.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama