Pracownicy pałacu w Wilanowie już kilka lat temu zrozumieli, że – by zainteresować jego historią i skusić do częstszych odwiedzin wnętrz – muszą sprawić, by tętniło w nich życie.

– Staramy się też, by w pałacu mniej było grup prowadzonych przez przewodników, a więcej warsztatów z edukatorami, zwłaszcza dla młodzieży – mówi Elżbieta Grygiel z tutejszego działu rozwoju .

Dodaje też, że teraz pałac w Wilanowie z przechowalni bladych twarzy na zakurzonych portretach staje się muzeum opowieści.

Co i raz zaskakuje, a to eleganckim poświęconym kuchni staropolskiej wydawnictwem, a to wystawieniem w pałacowych wnętrzach komedii dell’arte.

Działają także wirtualnie. Niedawno do sieci trafiły krótkie filmy przybliżające losy i pasje dawnych mieszkańców pałacu.

[srodtytul]Jan i Marysieńka[/srodtytul]

Dzięki tym filmom poznajemy pasje Jana III Sobieskiego, dowiadujemy się, dlaczego historycy porównują pierwszych właścicieli pałacu do rodu Buddenbrooków z powieści Tomasza Manna. Obrazy, które zazwyczaj omiatamy wzrokiem, przemykając do kolejnych pomieszczeń, są tak skomentowane, że aż chce się przyjść i zobaczyć wszystkich intrygantów, rozrzutników, władców skrywających pod perukami zdrowotne niedomagania i piękne kobiety umiejętnie pociągające za sznurki władzy.

[link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/453848_Sobieski_jest_wsrod_nas.html]Czytaj więcej w Życiu Warszawy[/link]

[link=http://www.wilanow-palac.art.pl]www.wilanow-palac.art.pl[/link]